Były opozycjonista nie dostanie zadośćuczynienia

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2012 18:13
Białostocki sąd uznał, że przyznane Mirosławowi Basiewiczowi przez Sąd Okręgowy w Suwałkach 300 tysięcy jest rażąco niewspółmierne w stosunku do podobnych wyroków.
Audio
mat. ilustracyjne
mat. ilustracyjneFoto: Glow Images/East News

Sprawa trafi do ponownego rozpatrzenia przez sąd pierwszej instancji. Pokrzywdzonemu nie udało się udowodnić, że późniejsza utrata majątku miedzy innymi z powodu kredytów, była bezpośrednią konsekwencją wcześniejszego internowania - uzasadniała wyrok sędzia Halina Czaban. Jak mówiła, zadośćuczynienie nie może być symboliczne, ale musi być współmierne do doznanych krzywd.

Stracił pracę i dom
Mirosław Basiewicz nie krył rozczarowania ogłoszonym wyrokiem. - To przykre, że tacy ludzie jak ja muszą się starać o odszkodowania - mówił dziennikarzom Radia Białystok po wyjściu z sali rozpraw. Jak mówił, jego oprawcy mają duże emerytury.

Zobacz serwis Polskiego Radia o stanie wojennym>>>
Mirosław Basiewicz był działaczem związkowym w Milicji Obywatelskiej. W stanie wojennym przez 7 miesięcy był internowany. Jak mówi, później nie mógł znaleźć pracy i popadł w długi, w konsekwencji zlicytowano mu gospodarstwo i obecnie jest bez domu. Znany jest ze swojej działalności w obywatelskim komitecie poszukiwań mieszkańców Suwalszczyzny zaginionych w lipcu 1945 roku w tak zwanej Obławie Augustowskiej.

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

IAR, gs

Czytaj także

Pierwsza jawna opozycja w PRL

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2011 20:09
29 września 1976 roku wyszedł pierwszy numer komunikatu KOR, w którym podano nazwiska członków Komitetu Obrony Robotników, ich adresy oraz telefony.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Milicjant prawdę ci powie

Ostatnia aktualizacja: 17.01.2012 07:00
To prawdopodobnie pierwsza w kraju monografia poświęconą dziejom jednostki MO w konkretnej miejscowości.
rozwiń zwiń