Ogólnopolskie Dyktando 2012, tylko 45 słów

Ostatnia aktualizacja: 21.10.2012 10:30
Ponad 500 osób wzięło udział w Ogólnopolskim Dyktandzie w katowickim Centrum Kultury.
Audio
  • Archiwalne nagranie Krystyny Bochenek, która wspomina, skąd wziął się pomysł dyktanda
Ogólnopolskie Dyktando 2012, tylko 45 słów
Foto: Glow Images/East News

Pomysłodawczynią akcji była tragicznie zmarła w katastrofie pod Smoleńskiem Krystyna Bochenek - wicemarszałek senatu, wieloletnia dziennikarka Polskiego Radia Katowice.

Od początku ten dobrowolny sprawdzian trudnej polskiej pisowni cieszy się ogromną popularnością. Na kolejne przyjeżdzały tłumy piszących ale też specjalni goście - dziennikarze, politycy, znane rodziny, sportowcy.

Tegoroczne dyktando jest bardzo krótkie, bo kłada się zaledwie z 45 słów. Wśród nich jest 20 słów łatwych, takich jak a, oraz , i.

O 11:00 lektor przeczytał cały tekst dyktanda po raz pierwszy. Następnie tekst jest czytany ponownie - we fragmentach - i wtedy należy zacząć wpisywać tekst dyktanda w okno rozmowy. Na koniec lektor czyta cały tekst jeszcze raz.

Oprócz satysfakcji do wygrania jest 30 tysięcy złotych. Dyktando rozpoczęło się o 11-tej i jest  transmitowane na www.polskieradio.pl

Tu posłuchasz i obejrzysz transmisję>>>

Czytaj także

Tysiąc osób chce walczyć o 30 tys. zł. Uzbrojeni będą w pióra

Ostatnia aktualizacja: 19.10.2012 18:52
Blisko 1000 osób zasiądzie 21 października w sali Centrum Kultury im. Krystyny Bochenek w Katowicach, aby zmierzyć się z najgorszymi koszmarami ortograficznymi. Do wygrania 30 tys. zł.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Dyktando 2012. Krótkie, ale bardzo trudne?

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2012 09:43
W niedzielę po raz kolejny Polacy będą mogli sprawdzić swoją znajomość ortografii i języka polskiego. Radiowa Jedynka dowiedziała się o szczegółach dyktanda. Z pierwszej ręki, czyli od jego autora.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Polskie przekleństwa: słowo na "k” ma aż 47 funkcji!

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2012 14:26
Przynajmniej tak wynika z badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Wrocławskim. Może to być zachwyt, dezaprobata, złość, groźba, a czasem tylko przecinek. Czy jeśli chodzi o wulgaryzmy, jestem kreatywni?
rozwiń zwiń
Czytaj także

Bardzo groźna kariera pewnego wulgaryzmu na "z"

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2012 20:16
- Część osób ten wyraz obraża i oburza, ale dla wielu, w tym dla niektórych celebrytów i dla młodzieży, stał się zwykłym przymiotnikiem – mówi językoznawca Katarzyna Kłosińska. Czy to znaczy, że za kilka lat dzisiejsze wulgaryzmy będą powszechnie dopuszczalnymi wyrazami?
rozwiń zwiń