Katastrofa smoleńska. Co wiedział zmarły pirotechnik?

Ostatnia aktualizacja: 17.11.2012 08:50
Wiedza zmarłego w Kazachstanie pirotechnika, funkcjonariusza BOR, mogła mieć znaczenie dla badania katastrofy smoleńskiej - pisze "Nasz Dziennik".
Szczątki Tu-154 na lotnisku Sewiernyj w Smoleńsku (zdjęcie archiwalne)
Szczątki Tu-154 na lotnisku Sewiernyj w Smoleńsku (zdjęcie archiwalne)Foto: Włodzimierz Pac, Polskie Radio

Biuro Ochrony Rządu przyznaje, że zmarły Adam A. zajmował się sprawdzaniem rządowych tupolewów. Zarówno przed katastrofą, jak i po niej. Nie uczestniczył jednak w operacjach bezpośrednio przed wylotami do Katynia prezydenta i premiera dwa lata temu. Nie badał też rządowego tupolewa po remoncie w Samarze w Rosji.
Zobacz serwis specjalny - Smoleńsk 2010>>>
Pełnomocnik części rodzin ofiar, mecenas Bartosz Kownacki, mówi jednak, że nawet jeśli Adam A. nie robił sprawdzeń po powrocie z Samary, to wcześniej miał styczność z tupolewami i wykonywał takie badania. - Każda nagła śmierć funkcjonariusza BOR, stosunkowo młodego człowieka, jest niepokojąca i wymaga zbadania, tym bardziej że jakieś nitki mogą prowadzić też do sprawy katastrofy - dodaje mecenas.
Przyczyna śmierci 43-letniego funkcjonariusza pozostaje nieznana.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
IAR, kk

Czytaj także

"Tusk wybrał drogę, która nie daje szansy dojścia do prawdy"

Ostatnia aktualizacja: 15.11.2012 16:19
- To jest moment, by powstała międzynarodowa komisja w sprawie katastrofy smoleńskiej, która, by umożliwiała zbliżenie się do prawdy - oceniła socjolożka Jadwiga Staniszkis.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Ślady materiałów wysokoenergetycznych w drugim Tu-154M

Ostatnia aktualizacja: 16.11.2012 13:37
Urządzenia, używane przy badaniu wraku w Smoleńsku, reagowały w analogiczny sposób podczas badań drugiego samolotu Tu-154M i podawały sygnały mogące wskazywać na obecność materiałów wysokoenergetycznych, w tym wybuchowych - poinformowała Naczelna Prokuratura Wojskowa.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Próbki z wraku Tu 154 trafią do Polski w grudniu

Ostatnia aktualizacja: 16.11.2012 15:39
Dokładne przebadanie ich zawartości zajmie polskim specjalistom około pół roku.
rozwiń zwiń