Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie fakt, że Australijczyk ma 97 lat!
Twierdzi, że ma również dobrą, sprawdzoną receptę na długowieczność i sprawność. - Zawsze pilnowałem dwóch rzeczy: zdrowia ciała i zdrowia umysłu - mówi. Dodaje, że w życiu obierał jasne cele oraz cierpliwie do nich dążył.
Sędziwy absolwent trafi do księgi rekordów Guinnessa po raz drugi. Sześć lat temu pojawił się w niej jako najstarszy absolwent świata, gdy skończył prawa na uniwersytecie.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
IAR,kk