Rosjanie będą sądzeni. Politycy: to nie przełom

Ostatnia aktualizacja: 29.12.2012 13:32
Czterej rosyjscy żołnierze służby zasadniczej, którzy skradli karty kredytowe Andrzeja Przewoźnika na miejscu katastrofy smoleńskiej, staną przed sądem.
Audio
Rozbity Tu-154 pod Smoleńskiem
Rozbity Tu-154 pod SmoleńskiemFoto: staszewski/Wikimedia Commons

Zobacz specjalny serwis poświęcony katastrofie smoleńskiej >>>

Zdaniem Mariusza Błaszczaka z PiS nie oznacza to żadnego przełomu w podejściu Rosjan do wyjaśniania sprawy katastrofy. - To jest drobna sprawa. Dobrze, że ci, którzy dopuścili się kradzieży przedmiotów należących do ofiar katastrofy odpowiedzą za to. Ale to nie zmienia faktu, że np. dowody w sprawie katastrofy wciąż są w Rosji. To nie zmienia faktu, że dopiero dwa i pół roku po katastrofie polscy biegli pojechali do Smoleńska, żeby badać przyczyny - podkreślił polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Andrzej Halicki z PO uważa, że oskarżenia dla przyłapanych na kradzieży żołnierzach to naturalna kolej rzeczy. - Jeżeli jest udowodnione działanie, które przekracza prawo, to powinna być sankcja. Jeżeli dotyczy to żołnierzy, to także nie mogą być oni wolni od odpowiedzialności, to jest oczywiste - zaznaczył poseł Platformy.
Ludwik Dorn z Solidarnej Polski ocenia, że ukaranie złodziei w kontekście całej sprawy katastrofy smoleńskiej to tylko marginalny wątek. - Jest to wydarzenie drobne, dlatego nie wiązałbym z tym żadnych politycznych interpretacji poza jedną, że jest to niesłychanie późno, ale nic z tego na przyszłość nie wynika - podkreślił Dorn. Jerzy Wenderlich z SLD także zwraca uwagę na to, że żołnierze złodzieje staną przed sądem dopiero po trzech latach.

Marek Sawicki z PSL nie przecenia wagi tego wydarzenia. - To jest oczywiście ważna informacja, ale ciągle mam wrażenie, że zbyt mocno żyjemy sprawami smoleńskimi. To, że złodzieje powinni być ukarani nie ulega wątpliwości. Dobrze, że Rosja o tym poinformowała - dodał były minister rolnictwa.

Rosyjskie media - powołując się na Główny Wojskowy Zarząd Śledczy Komitetu Śledczego Rosji - podały, że sprawa żołnierzy została skierowana do wojskowego sądu garnizonowego w Smoleńsku. Oskarżonym grozi do 6 lat pozbawienia wolności.

Zobacz galerię - Dzień na zdjęciach >>>

IAR/aj

Czytaj także

Rosyjski dziennik: Polska utrudnia ukaranie złodziei ze Smoleńska

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2011 12:11
Polacy nie odpowiedzieli na pytania strony rosyjskiej, więc czterej żołnierze oskarżeni o ograbienie zwłok Andrzeja Przewoźnika nie stanęli przed sądem - pisze "Kommiersant".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Koniec śledztwa ws. ograbienia zwłok Przewoźnika

Ostatnia aktualizacja: 16.12.2011 10:51
Andrzej Przewoźnik, który zginął w katastrofie smoleńskiej, został okradziony z kart bankowych. Podejrzanymi o kradzież są czterej żołnierze służby zasadniczej z garnizonu w Smoleńsku.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Ukradli karty ze Smoleńska. Rosjanie przed sądem

Ostatnia aktualizacja: 29.12.2012 08:52
Czterej rosyjscy żołnierze, którzy skradli karty kredytowe Andrzeja Przewoźnika na miejscu katastrofy smoleńskiej, staną przed sądem - informuje korespondent Polskiego Radia.
rozwiń zwiń