Eksperci: z tych materiałów Brunon K. nie mógł zrobić bomby

Ostatnia aktualizacja: 11.01.2013 16:48
Po zatrzymaniu Brunona K., pracownika naukowego Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, rektor tej uczelni zlecił trzy wewnętrzne kontrole.
Audio
  • Rzeczniczka Uniwersytetu Rolniczego Izabella Majewska (IAR)
Eksperci: z tych materiałów Brunon K. nie mógł zrobić bomby
Foto: nulus/sxc.hu/CC

Po ich zakończeniu powstał raport z wnioskami. Okazało się, że z materiałów zgromadzonych na uczelni Brunon K. nie mógł zrobić bomby.
Jak wyjaśniała rzeczniczka Uniwersytetu Rolniczego Izabella Majewska, podczas kontroli zostały sprawdzone wszystkie laboratoria i magazyny uczelni. Ilość materiałów, które magazynowane są w placówce, nie przekracza ilości określonej w przepisach BHP, ani dobowego zapotrzebowania do przeprowadzenia zajęć.
Dodatkowo rektor Włodzimierz Sady wysłał do pracowników uczelni oraz samorządu studentów specjalnie listy. Apeluje w nich o informowanie o niepokojących zajściach i przestrzeganie przepisów BHP. Uczelnia planuje częściej przeprowadzać kontrole w laboratoriach oraz bardziej szczegółowo analizować ankiety wypełniane przez studentów.
Brunon K. na Katedrze Chemii i Fizyki prowadził zajęcia ze studentami pierwszego roku. Formalnie jest jeszcze pracownikiem uczelni. Ma zostać zwolniony w lutym. 45-latek został zatrzymany 9 listopada przez ABW. Według śledczych zamierzał zdetonować w pobliżu Sejmu kilka ton materiałów wybuchowych. Jego celem mieli być prezydent, premier, ministrowie i posłowie.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
IAR, kk

Zobacz więcej na temat: ABW IAR Kraków
Czytaj także

Brunon K. wyjdzie na wolność? Opinie biegłych

Ostatnia aktualizacja: 09.01.2013 14:22
Prokuratura zdecyduje po otrzymaniu opinii biegłych czy będzie wniosek o przedłużenie aresztu dla Brunona K.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Sejm zagrożony? "Ktoś może to powtórzyć"

Ostatnia aktualizacja: 09.01.2013 16:34
Dziennikarz, udający zamachowca, bez problemu wszedł do parlamentu. - Są osoby, które mogą próbować naśladować takie prowokacje - mówił w radiowej Jedynce Krzysztof Liedel, ekspert BBN.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Bomba w Sejmie. "Kiedyś, by się obrazili, dziś robią audyt"

Ostatnia aktualizacja: 10.01.2013 09:12
- Ja, po prowokacji z torbą, dostałam zakaz wejścia do Sejmu. Awantura była straszna - mówi dziennikarka Zofia Wojtkowska.
rozwiń zwiń