Janukowycz nie weźmie udziału w obchodach rocznicy rzezi wołyńskiej

Ostatnia aktualizacja: 03.07.2013 16:39
Według Bronisława Komorowskiego ukraiński prezydent zostanie podczas obchodów godnie zastąpiony.
Audio
  • Bronisław Komorowski: państwo ukraińskie będzie reprezentowane na odpowiednim poziomie (IAR)
  • Bronisław Komorowski o oświadczeniu lokalnego lidera partii Swoboda (IAR)
Prezydent RP Bronisław Komorowski i prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz podczas konferencji prasowej po spotkaniu w Wiśle
Prezydent RP Bronisław Komorowski i prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz podczas konferencji prasowej po spotkaniu w WiśleFoto: PAP/Andrzej Grygiel

Wiktor Janukowycz nie weźmie udziału w obchodach rocznicy rzezi wołyńskiej w Łucku. Ukraina będzie miała jednak innego, godnego reprezentanta - poinformował Bronisław Komorowski po spotkaniu Grupy Wyszehradzkiej.
Jednocześnie prezydent powiedział, że poza uczczeniem pamięci ofiar tragicznego wydarzenia, celem jego wizyty są także "podtrzymanie dobrego klimatu z Ukrainą" i wspólne przeżywanie rocznicy. Dodał, że chciałby kontynuować i umacniać dobre relacje, które zostały ustanowione dzięki wizycie arcybiskupa Światosława Szewczuka w Polsce i podpisaniu deklaracji Kościołów grekokatolickiego i rzymskokatolickiego.
Prezydent odniósł się także do oświadczenia jednego z lokalnych liderów partii Swoboda, w którym ten stwierdził, że nie życzy sobie obecności Komorowskiego w Łucku 14 lipca. Prezydent powiedział, że relacje Polski i Ukrainy, szczególnie na tamtym obszarze, są "obciążone przeszłością". Dodał, że liczy na umacnianie pojednania między krajami tak, aby nikt "nie czuł się zraniony".
Na stronie internetowej partii Swoboda opublikowano oświadczenie szefa jej wołyńskiego oddziału Anatolija Witiwa. Jego zdaniem, w Polsce mamy do czynienia z antyukraińską histerią, czego przejawem ma być uchwała Senatu w sprawie Wołynia, którą członek Swobody, określa mianem pseudohistorycznej i szowinistycznej. Anatolij Witiw twierdzi, że wizyta prezydenta jest "niepożądana i niestosowna" i może doprowadzić do zaostrzenia ukraińsko-polskich stosunków.
Szef wołyńskich nacjonalistów przekonuje, że Bronisław Komorowski ma zamiar symbolicznie poniżyć Ukraińców, którzy "walczyli o niepodległość na swojej ziemi" i przedstawić ich jako morderców. Wizyta może być uznana za próbę narzucenia "neoimperialistycznej wersji wydarzeń 1943 roku". Według Anatolija Witiwa, miałaby ona sens tylko w tym przypadku, gdyby polski prezydent odwiedził także ukraińskie wsie, których mieszkańcy byli ofiarami "polskich okupacyjnych oddziałów". Powinien on także przeprosić za działania w okolicach Chełma w 1944 roku i za akcję Wisła.

IAR, bk

''

Czytaj także

Grupa Wyszehradzka o przyszłości Ukrainy

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2013 06:29
Umowa stowarzyszeniowa z Ukrainą będzie głównym tematem szczytu przywódców Grupy Wyszehradzkiej w Wiśle, na który został zaproszony także prezydent Wiktor Janukowycz.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Ukraina w UE? "Bez tego stoczy się do poziomu kontrolowanej demokracji i korupcji"

Ostatnia aktualizacja: 03.07.2013 19:04
Dla Ukrainy wejście do Unii Europejskiej stanowi być albo nie być. Nie ma planu B - mówili goście "Pulsu Trójki".
rozwiń zwiń