Interwencja wojskowa w Syrii. Pokaz siły Rosjan

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2013 13:51
Moskwa wysyła okręty na Morze Śródziemne. Poinformował o tym przedstawiciel rosyjskiego Sztabu Generalnego, według którego okręty mają działać we wschodniej części tego morza.
Audio
  • Rosja wysyła okręty na Morze Śródziemne - korespondencja Włodzimierza Paca (IAR)
Rosyjski krążownik rakietowy Wariag
Rosyjski krążownik rakietowy "Wariag"Foto: Devon Dow/Wikimedia Commons

Stany Zjednoczone nie podjęły jeszcze decyzji o ewentualnym ataku na Syrię. Barack Obama podkreśla jednak, że taka opcja jest w dalszym ciągu brana pod uwagę. - Nie podjąłem na razie żadnej decyzji - oświadczył Obama w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji PBS. - W porozumieniu z naszym wojskiem rozważamy kilka opcji. Dokładnie analizujemy wszystkie dowody przeciwko reżimowi Assada - powiedział amerykański prezydent. - Nie wierzymy, że broni chemicznej mogła użyć opozycja. Za takie działania trzeba ponieść międzynarodowe konsekwencje. Barack Obama dodał, że dla syryjskiego reżimu ma to być jasny sygnał, aby powstrzymał się od używania broni chemicznej. Według nieoficjalnych informacji podawanych przez amerykańskie media, interwencja polegałaby na trzydniowym, ostrzegawczym ataku rakietowym.

WOJNA W SYRII - zobacz serwis specjalny >>>

Władze w Moskwie ostrzegają tymczasem, że ewentualna interwencja będzie stanowić wyzwanie dla prawa międzynarodowego. Takie stanowisko zaprezentował wiceminister spraw zagranicznych Rosji Giennadij Gatiłow podczas spotkania z sekretarzem generalnym ONZ Ban Ki-Moonem. Gatiłow ocenił, że groźby interwencji w Syrii są - jak to ujął - "otwartym wyzwaniem dla zasadniczych tez zawartych w statucie ONZ i innych normach prawa międzynarodowego”. Rosyjski dyplomata podkreślił, że należy najpierw maksymalnie wykorzystać "polityczno- dyplomatyczne instrumenty", a przede wszystkim pozwolić ekspertom ONZ, badającym sprawę użycia broni chemicznej w Syrii, zakończyć pracę i poinformować o jej rezultatach Radę Bezpieczeństwa ONZ.

Rosja chce wysłać na Morze Śródziemne dwa okręty. Poinformował o tym przedstawiciel rosyjskiego Sztabu Generalnego, według którego jednostki mają działać we wschodniej części tego morza, a więc niedaleko Syrii. Krążownik rakietowy i jednostka do zwalczania okrętów podwodnych mają wyruszyć w ciągu kilku dni. Okręty te dołączą do rosyjskich jednostek, które już się znajdują na tym akwenie.
Eksperci ONZ, badający sprawę użycia w Syrii broni chemicznej, udali się na miejsce swych prac na przedmieściach Damaszku. Sekretarz generalny ONZ poinformował, że eksperci zakończą prace w piątek, a w sobotę opuszczą Syrię. Stali członkowie Rada Bezpieczeństwa ONZ nie porozumieli się w środę w sprawie projektu rezolucji dotyczącej Syrii. Projekt zaproponowali Brytyjczycy, a zezwalałby on na użycie siły. Sprzeciw w tej sprawie zgłosiła Rosja. Biały Dom podkreśla jednak, że nawet bez poparcia ONZ i sojuszników, Stany Zjednoczone wciąż rozważają interwencję zbrojną w Syrii.

''IAR/aj

Czytaj także

Konflikt w Syrii. Polskie Radio na linii ognia

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2013 17:03
Z każdym dniem zaostrza się sytuacja wokół Syrii. Czy Amerykanie mają dowody na użycie broni chemicznej przez reżim Assada? Czy Obama wyda rozkaz ataku? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie słuchając relacji Wojciecha Cegielskiego.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Konflikt w Syrii. "Ameryka nie może pozostać bezczynna"

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2013 09:20
Zdaniem gościa Sygnałów dnia Michała Baranowskiego, dyrektora warszawskiego oddziału German Marshall Fund, odpowiedzią USA na użycie broni chemicznej w Syrii będzie chirurgiczne, małe uderzenie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Prof. Kuźniar: trzeba ukarać winnych użycia gazu

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2013 09:25
Prof. Roman Kuźniar uważa, że atak na Syrię nie jest przesądzony, bo nadal nie ma twardych dowodów użycia broni chemicznej przez reżim Baszara el-Assada.
rozwiń zwiń