Atak nastąpi w sobotę? Interwencja wojskowa w Syrii

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2013 14:27
Sekretarz Generalny ONZ Ban Ki-Moon poinformował, że misja inspektorów ONZ w Syrii ma zostać przedłużona do soboty.
Audio
  • Inspektorzy rozpoczęli kolejny dzień pracy w Syrii - korespondencja z Bejrutu Wojciecha Cegielskiego (IAR)
Inspektorzy ONZ w Syrii
Inspektorzy ONZ w SyriiFoto: PAP/EPA/STRINGER

Jest niemal pewne, że póki są oni na miejscu, amerykańskie pociski nie spadną na Damaszek.

Jak informuje z Bejrutu specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, przed południem opancerzony konwój z grupą inspektorów ONZ opuścił hotel w Damaszku i wyjechał na południe syryjskiej stolicy. W ostatnich dniach wysłannicy pojechali m.in. na miejsce ataku chemicznego na przedmieściach syryjskiej stolicy z 21 sierpnia. Amerykanie twierdzą, że reżim prezydenta Baszara al-Assada użył tam broni chemicznej i zabił ponad 300 osób.

Jeśli inspektorzy ONZ znajdą dowody, iż władze Syrii wykorzystały broń masowego rażenia, jest niemal pewne, iż dojdzie do interwencji w tym kraju. Może ona potrwać kilka dni. Sekretarz Generalny ONZ Ban Ki-Moon poinformował, że inspektorzy wyjadą z Syrii w sobotę i natychmiast przekażą mu swój raport.

WOJNA W SYRII - zobacz serwis specjalny >>>

Tymczasem syryjskie władze rozesłały e-maile do brytyjskich deputowanych, którzy w czwartek mają zastanawiać się nad rozwojem sytuacji. Syryjczycy ostrzegają Brytyjczyków przed wplątaniem się w sytuację, która tylko spotęguje ludzkie cierpienie w Syrii. Na interwencję w Syrii naciskają Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Francja. Rosja oraz sąsiedzi Syrii - Iran i Liban ostrzegają, że atak przyniesie opłakane skutki.

Barack Obama powiedział w środę, że nie podjął jeszcze decyzji w sprawie operacji przeciwko Syrii. Podkreślił jednak, że taka opcja jest w dalszym ciągu brana pod uwagę. W wywiadzie dla amerykańskiej telewizji PBS powiedział, że w porozumieniu z armią rozważa kilka opcji. "Dokładnie analizujemy wszystkie dowody przeciwko reżimowi Asada" - powiedział amerykański prezydent. "Nie wierzymy, że broni chemicznej mogła użyć opozycja. Za takie działania trzeba ponieść międzynarodowe konsekwencje". Barack Obama dodał, że dla syryjskiego reżimu ma to być jasny sygnał, aby powstrzymał się od używania broni chemicznej. Według nieoficjalnych informacji podawanych przez amerykańskie media, interwencja polegałaby na trzydniowym, ostrzegawczym ataku rakietowym.

''IAR/aj

Czytaj także

Dlaczego dopiero teraz? Pytania o konflikt w Syrii

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2013 10:20
- Świat zainteresował się Syrią dopiero przy okazji użycia broni chemicznej w tym kraju - mówił w Trójce Agaton Koziński z "Polska The Times".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Interwencja wojskowa w Syrii. Pokaz siły Rosjan

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2013 13:51
Moskwa wysyła okręty na Morze Śródziemne. Poinformował o tym przedstawiciel rosyjskiego Sztabu Generalnego, według którego okręty mają działać we wschodniej części tego morza.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Mieszkańcy w strachu. Liban nie chce ataku na Syrię

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2013 11:58
Liban boi się międzynarodowej interwencji w Syrii. Mieszkańcy sąsiadującego z Syrią kraju obawiają się, że atak na Damaszek spowoduje, iż tocząca się tam wojna domowa w jeszcze większym stopniu przeleje się także do nich.
rozwiń zwiń