Reżim w panice? "Syryjskie władze ewakuują urzędy"

Ostatnia aktualizacja: 30.08.2013 18:20
Syria nie uzna wstępnego raportu inspektorów ONZ - informuje państwowa telewizja w tym kraju.
Audio
  • Relacja Wojciecha Cegielskiego (IAR): syryjska opozycja informuje o ewakuowaniu urzędów
Inspektorzy ONZ w Syrii (zdjęcie z 29 sierpnia)
Inspektorzy ONZ w Syrii (zdjęcie z 29 sierpnia)Foto: PAP/EPA/SHAAM NEWS NETWORK

Według tych informacji, władze w Damaszku będą domagać się jak najszybszego opublikowania pełnego raportu po wizycie wysłanników Narodów Zjednoczonych. Równocześnie jednak, w sytuacji, gdy nie jest wykluczone, że amerykański atak jest kwestią godzin, syryjskie władze ewakuują jednostki wojskowe, broń, a nawet urzędy.
Syryjscy opozycjoniści donoszą, że władze przenoszą najważniejsze urzędy polityczne do budynków szkół i uniwersytetów, tak aby nie dosięgły ich amerykańskie rakiety. Lokalne Komitety Koordynacyjne twierdzą też, że odcięto prąd w kilku jednostkach wojskowych w Damaszku, a część żołnierzy zostało ewakuowanych. Wczoraj pojawiły się informacje, że przeniesiono też rakiety Scud wraz z wyrzutniami w nieznane miejsce, aby nie zostały one zniszczone przez pociski ze Stanów Zjednoczonych.
Część opozycjonistów twierdzi też, że minionej nocy doszło do masowych dezercji z armii, ale inne źródła informują o wysokim morale żołnierzy i o co najmniej 8 tysiącach osób, gotowych na śmierć za Baszara al-Assada.
Jak relacjonuje obecny w Bejrucie specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, z Syrii wyjeżdżają nieliczni zagraniczni dziennikarze, którzy byli w ostatnich dniach w Damaszku. Syryjsko-libańską granicę przekraczają też setki samochodów z uchodźcami.

W Damaszku są jeszcze inspektorzy ONZ, którzy zakończyli już zbieranie dowodów w miejscach, w których miała być użyta broń chemiczna. Kilkuosobowa grupa ma wyjechać z Syrii najpóźniej jutro rano, ale spekuluje się, że stanie się to jeszcze w nocy.
WOJNA W SYRII - zobacz serwis specjalny>>>

IAR/agkm


Czytaj także

Broń chemiczna w Syrii: interwencja zagraża ludności cywilnej

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2013 18:50
- Gdyby dziś miało dojść do przewidywanej interwencji, to trzeba by ostrzelać 50 syryjskich miast, bo w tylu zlokalizowane są arsenały broni chemicznej. A Baszar al-Asad nauczył się, że najbardziej strategiczne arsenały należy rozmieszczać w miejscach zaludnionych przez cywilów - powiedziała dr Agnieszka Bryc
rozwiń zwiń
Czytaj także

"USA muszą pokazać Assadowi, że przekroczono granice"

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2013 19:07
Goście audycji "Więcej świata" podkreślają, że Barack Obama musi udowodnić, że "czerwona linia to czerwona linia a nie figura retoryczna".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Interwencja w Syrii? Nie zapadły żadne decyzje

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2013 19:59
Choć wiele państw potępiło atak z użyciem broni chemicznej w Syrii i oświadczyło, że powinna nastąpić jakaś odpowiedź, żadne decyzje jeszcze nie zapadły.
rozwiń zwiń