X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Gwardia Warszawa o krok od upadku. Zbliża się koniec zasłużonego klubu?

Ostatnia aktualizacja: 19.09.2018 17:00
Gwardia Warszawa od lat boryka się z ogromnymi problemami. W 70. rocznicę powstania niewiele wskazuje na to, by nastąpiły zmiany na lepsze - czy tak wygląda koniec zasłużonego klubu?
Wejście na stadion Gwardii Warszawa
Wejście na stadion Gwardii WarszawaFoto: PAP/Bartłomiej Zborowski

Założony w 1948 roku klub jest pamiętany jako pierwszy, który reprezentował Polskę na futbolowej arenie międzynarodowej. W rywalizacji ze szwedzkim Djurgarden, do której doszło w 1955 roku, Gwardia nie zdołała zwyciężyć, ale zaprezentowała się godnie.

Wśród największych sukcesów na krajowym podwórku możemy wymienić Puchar Polski (1954) i wicemistrzostwo kraju (1957), wychowankowie klubu to między innymi Dariusz Dziekanowski, Roman Kosecki, Stanisław Terlecki i Dariusz Dźwigała.

Gwardia to jednak nie tylko piłka. Stołeczny klub prowadził prężnie działające sekcje, między innymi lekkoatletyczną, bokserską, zapaśniczą, które wypuściły w świat wielu świetnych sportowców, w tym medalistów olimpijskich. To bez wątpienia ważne miejsce na historycznej mapie sportowej Warszawy. "Historycznej" dlatego, że wiele klubów ze stolicy nie przetrwało próby czasu, a luka nie została wypełniona. A przynajmniej nie przez większe, wielosekcyjne kluby, które byłyby dostępne dla szerokiego grona mieszkańców Warszawy.

Sarmata, Marymont, Skra, Orzeł, Warszawianka - każdy z tych klubów musiał zmierzyć się z widmem likwidacji, nie wszystkie przetrwały tę walkę. Sarmata stracił swoje obiekty przy ulicy Wolskiej, tułał się po niższych ligach, domowe mecze rozgrywając na kilku różnych boiskach. Stadion Skry jest w rozsypce, a klub musi mierzyć się z potężnymi długami. Marymont cudem unikał końca, w 2016 roku reaktywował swoją sekcję piłkarską za sprawą kibiców i dawnych członków.

Krótko mówiąc, warszawski klubowy sport nie zadbał należycie o swoje legendy. Gwardia to kolejny przykład. W XXI wieku problemy się nawarstwiały, w 2007 roku kluczową decyzją było przekazanie przez Ministerstwo Skarbu Państwa terenów przy ulicy Racławickiej Komendzie Głównej Policji (wcześniej, tj. od 1955 roku, należały one do Komendy Stołecznej Policji).

Koszty wynajmu obiektu drastycznie wzrosły, a do tego dochodziły też wydatki związane z rozgrywaniem meczów i funkcjonowaniem drużyny piłkarskiej. Klub trwał, jednak nieustannie rósł dług wobec KGP, obecnie można liczyć go w milionach złotych. Od 2015 roku wszystkie obiekty przy ulicy Racławickiej są zamknięte i niszczeją.

Poszczególne sekcje starały się znaleźć nowe miejsca do prowadzenia działalności, jednak można domyślić się, jak bardzo kłopoty odbiły się na frekwencji i liczbie zainteresowanych.

Seniorska drużyna Gwardii, która w ubiegłym sezonie występowała w A klasie, do trwających rozgrywek nie przystąpiła przez problemy z frekwencją i pieniędzmi. Nadchodzące miesiące mają być próbą stanięcia na nogi i powrotu.

Aby wierzyć w to, że wszystko uda się naprawić i Gwardia stanie na nogi, trzeba być optymistą. Osoby związane z klubem wystosowały petycję do ministra spraw wewnętrznych i administracji, która ma pomóc w "zwrocie obiektów Gwardii Warszawa mieszkańcom Mokotowa".

"Warszawska Gwardia to klub zasłużony dla historii sportu polskiego i warszawskiego. Do niedawna trenowały tu tysiące dzieci i młodzieży z Mokotowa. Klub od lat boryka się z problemami z bazą sportową, spowodowanymi nie własną działalnością, ale decyzjami administracyjnymi. Ze swoich macierzystych obiektów przy ul. Racławickiej 132 został usunięty. Cała infrastruktura zamiast być remontowana i utrzymywana dla kolejnych roczników, ulega sukcesywnej degradacji i niszczeniu." - brzmi fragment tego apelu.

Czy Gwardię można uratować? Nadchodzące miesiące zadecydują o losach zasłużonego stołecznego klubu.

PolskieRadio.pl, SportoweFakty.pl

Zobacz więcej na temat: Piłka nożna Warszawa
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Liga Mistrzów: skandalista, obiekt nienawiści, lider i kapitan. Mauro Icardi natchnął Inter

Ostatnia aktualizacja: 19.09.2018 12:40
Inter wrócił do Ligi Mistrzów po sześciu sezonach i trzeba przyznać, że zrobił to w stylu, który poderwał z miejsc kibiców na Stadio Giuseppe Meazza. Do walki mediolańczyków natchnął Mauro Icardi, który wreszcie zadebiutował w elitarnych rozgrywkach.
rozwiń zwiń