X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Brytyjskie media: los właściciela Leicester City wciąż niejasny

Ostatnia aktualizacja: 28.10.2018 16:00
Według "źródeł zbliżonych do klubu" piłkarskiej ekstraklasy Leicester City właściciel Vichai Srivaddhanaprabha, 61-letni biznesmen z Tajlandii, był na pokładzie helikoptera, który rozbił się w sobotę nieopodal stadionu "Lisów". Oficjalnie wiadomo na razie niewiele.
Audio
  • W sobotę wieczorem po domowym meczu piłkarzy Leicester City w Premier League tuż koło stadionu rozbił się helikopter należący do właściciela klubu, Vichaia Srivaddhanaprabhy. Wciąż nie ma jednak oficjalnego komunikatu w tej sprawie. O szczegółach Adam Dąbrowski. (IAR)
  • Kibice Leicester City oddają hołd właścicielowi klubu - o szczegółach Adam Dąbrowski (IAR)
Kibice pod stadionem Leicester City
Kibice pod stadionem Leicester City Foto: PAP/EPA/TIM KEETON

Według relacji mediów i naocznych świadków, ok. godziny po zakończeniu sobotniego spotkania 10. kolejki Premier League z West Ham United na King Power Stadium, helikopter Srivaddhanaprabhy wylądował jak zwykle na płycie boiska, a później wzbił się w powietrze. Krótko po starcie pojawiły się problemy z maszyną, która spadła na ziemię na parkingu samochodowym nieopodal stadionu.

Według informacji Agencji Reutera na pokładzie było pięcioro pasażerów: właściciel "Lisów", jego córka, dwóch pilotów oraz piąta osoba, której tożsamość na razie nie jest znana. Nie ma potwierdzenia tych doniesień, nie wiadomo też, czy ktokolwiek przeżył katastrofę.

W sobotę telewizja Sky Sports podała z kolei, że Srivaddhanaprabhy na pokładzie nie było.


- Zdajemy sobie sprawę, że wiele osób czeka na najnowsze informacje związane z katastrofą śmigłowca przy King Power Stadium. Pracujemy z innymi agencjami, aby powiadomić opinię publiczną i media. Dziękujemy za cierpliwość i wszystkie słowa wsparcia - napisano na Twitterze policji hrabstwa Leicestershire w niedzielę po godzinie 14.

Klub wydał jedynie lakoniczne oświadczenie, w którym zapewnił o współpracy z policją i innymi służbami badającymi okoliczności katastrofy.

Mimo tylu niewiadomych, wielu sportowców, inne kluby i tysiące kibiców zamieściły w internecie wpisy, w których ubolewali nad tragedią. Pod stadionem zebrały się setki osób, na placu przed obiektem ustawiono kwiaty i wiele futbolowych pamiątek.

- To nie może być prawda... - napisał na Twitterze były piłkarz Leicester City Bartosz Kapustka.


Srivaddhanaprabha kupił Leicester City za 39 milionów funtów w 2010 roku, przejmując drużynę jeszcze w Championship, czyli na zapleczu ekstraklasy. W 2016 roku doprowadził klub do mistrzostwa Anglii, co jest uznawane za jedno z najbardziej zaskakujących rozstrzygnięć w historii ligi.

Według doniesień BBC, biznesmen z Tajlandii jest uwielbiany i ceniony za pasję w całym piłkarskim środowisku Leicester, ale w ojczyźnie, gdzie jest jedną z najbogatszych osób, jest uważany za postać kontrowersyjną i enigmatyczną.

Z powodu katastrofy odwołano zaplanowany na niedzielę mecz kobiecej ligi Leicester City z Manchesterem United. Wkrótce ma też zapaść decyzja, czy zostanie przełożone wtorkowe spotkanie 1/8 Pucharu Ligi mężczyzn z Southampton.

- Wraz z żoną byliśmy wczoraj świadkami wypadku. Jesteśmy kompletnie zdruzgotani i w szoku - napisał były bramkarz Leicester City i reprezentacji Anglii Peter Shilton.


Pierwsze niedzielne mecze ekstraklasy - Burnley z Chelsea i Crystal Palace z Arsenalem - poprzedziła minuta ciszy w związku z tymi wydarzeniami, a także setną rocznicą zakończenia pierwszej wojny światowej 11 listopada.

Mecz Leicester City z West Ham zakończył się remisem 1:1. W bramce gości, grających od 38. minuty w dziesiątkę, wystąpił Łukasz Fabiański.

aj, pm, (mb) 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Premier League: Bartosz Kapustka zszokowany katastrofą w Leicester. "To nie może być prawda"

Ostatnia aktualizacja: 28.10.2018 14:00
Sobotnia katastrofa śmigłowca,na pokładzie którego miał się znajdować właściciel Leicester City 61-letni Vichai Srivaddhanaprabha, wywołała duże poruszenie w środowisku piłkarskim. Zawodnik "Lisów" wypożyczony do belgijskiego Oud-Heverlee Leuven przyznał, iż "to nie może być prawda". Do modlitwy za poszkodowanych wezwali piłkarze Leicester Jamie Vardy i Harry Maguire. 
rozwiń zwiń