Jaskuła swoją sportową pasją próbuje zarazić swoich potomków.
- Starszy syn, który przed kilkoma laty dostał na komunię quada, niedawno go sprzedał za symboliczną kwotę. Wszyscy w rodzinie go za to krytykowali – przyznał były kolarz, dodając, iż on sam miał w tym temacie inne zdanie. Jaskuła cieszył się z przesiadki syna na rower.
Zenon Jaskuła przyznaje, iż chce aby jego syn uprawiał aktywny tryb życia.
- Chcę, żeby się ruszał, żeby biegał, grał w piłkę… Czy będzie sportowcem – życie pokaże… Na pewno będzie miał więcej siły do pracy. W biznesie też trzeba być odpornym psychicznie.
Były sportowiec uważa, iż nawet po ciężkiej pracy wiele osób potrzebuje odreagować poprzez trening.
- Wielu ludzi nawet po 12 godzinach pracy chce odreagować na siłowni, sali… - zaznacza Jaskuła.
Znakomity kolarz ma prosty przepis na zachęcenie dzieci do uprawiania sportu.
- Nie wolno mówić dziecku, że nic z niego nie będzie. To przekleństwo – nie ukrywa Jaskuła – Nie każdy będzie Ronaldo czy Messim, ale powinien dążyć do tego, by być sprawnym fizycznie – dodał.
Sportowiec zaznaczył, że obecnie młodzież ma mnóstwo pokus związanych z korzystaniem z komputera, internetu i telewizji. Dodał też, iż prawdziwą plagą są zwolnienia z lekcji wychowania fizycznego.
- Ja bym nie dawał zwolnień. Dziecko ma uprawiać sport – zaznaczył.
pm