X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

NBA: słaba skuteczność i straty. Clippers przegrywają w Memphis

Ostatnia aktualizacja: 06.12.2018 09:58
Marcin Gortat zdobył dwa punkty, a jego Los Angeles Clippers przegrali na wyjeździe z Memphis Grizzlies 86:96 w środowym meczu ligi NBA. Zespół polskiego koszykarza z bilansem 16-8 zajmuje trzecie miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej.
Marcin Gortat
Marcin Gortat Foto: Shutterstock

Środkowy z Łodzi mecz rozpoczął w podstawowej piątce, a na parkiecie łącznie spędził 15 minut. Trafił jeden z trzech rzutów z gry i miał także trzy zbiórki oraz trzy bloki. Popełnił trzy straty i dwa faule.

Grizzlies są drużyną słynącą z zaciekłej obrony i to spotkanie potwierdziło tę opinię. Skuteczność rzutów z gry Clippers wyniosła tylko 33,8 proc., a w dodatku goście popełnili aż 18 strat.

W drugiej kwarcie miejscowi osiągnęli 16-punktowe prowadzenie, jednak ostatnia część gry zaczynała się przy stanie 69:69. W niej znów jednak Grizzlies szybko przejęli inicjatywę.

- To właśnie Grizzlies w całej okazałości. Świetnie bronili i pierwszy raz w tym sezonie mogę powiedzieć, że... skopano nam tyłki - powiedział trener Clippers Doc Rivers.

W zwycięskiej ekipie najlepszy był Mike Conley, który zdobył 22 punkty. Rezerwowy JaMychal Grren dołożył 19 pkt i 11 zbiórek. Słabiej spisał się natomiast Marc Gasol. Słynny Hiszpan trafił tylko jeden z 13 rzutów z gry.

Wśród Clippers na wyróżnienie zasługuje zmiennik Gortata - Boban Marjanovic. Serb w zaledwie 13 minut zdobył 19 pkt.

Koszykarze z "Miasta Aniołów" kolejny mecz rozegrają w sobotę - we własnej hali z Miami Heat (9-14).

Od Clippers lepszy bilans na Zachodzie mają Denver Nuggets (17-7) i Oklahoma City Thunder (16-7).

Zespół ze stanu Kolorado po dogrywce wygrał na wyjeździe z Orlando Magic 124:118. Jamal Murray zdobył dla zwycięzców 31 pkt.

Thunder natomiast po fenomenalnym meczu Paula George'a pokonali w Nowym Jorku Brooklyn Nets 114:112. 28-letni skrzydłowy na koncie zapisał 47 pkt i 15 zbiórek. Nie gorszy był jego kolega Russell Westbrook, który znów pokazał swoją wszechstronność i uzyskał 108. w karierze tzw. triple-double - 21 pkt, 17 asyst i 15 zbiórek. Częściej dwucyfrowy dorobek w trzech statystykach notowali tylko Oscar Robertson - 181 i Magic Johnson - 138.

W Konferencji Wschodniej prowadzą koszykarze Toronto Raptors (21-5). Kanadyjski zespół we własnej hali wygrał z Philadelphia 76ers 113:102. Gospodarzy do triumfu poprowadził Kawhi Leonard - 36 pkt, dziewięć zbiórek i pięć przechwytów, a solidne wsparcie z ławki zapewnił Jonas Valanciunas. Litwin w 18 minut uzyskał 26 pkt i osiem zbiórek.

"Szóstki" przegrały w Toronto po raz 13. z rzędu. W ich szeregach na wyróżnienie zasłużył Jimmy Butler - 38 pkt i 10 zbiórek.

Minionej nocy swoje wielkie umiejętności zaprezentowali także LeBron James i Stephen Curry, którzy zdobyli po 42 pkt. James poprowadził Los Angeles Lakers do wygranej we własnej hali z San Antonio Spurs 121:113. Trafiał przede wszystkim wtedy, gdy miało to największe znaczenie. Aż 20 pkt uzyskał w samej tylko czwartej kwarcie.

- W kluczowych momentach koledzy oczekują ode mnie punktów. Nie zawsze wszystko układa się idealnie, ale lubię tę presję i poczucie odpowiedzialności za drużynę - przyznał James.

"Ostrogom" nie wystarczyła dobra gra DeMara DeRozana - 32 pkt i Rudy'ego Gay'a - 31.

Curry natomiast był bezlitosny dla jednaj z najsłabszych ekip obecnego sezonu - Cleveland Cavaliers. Broniący tytułu Golden State Warriors wygrali na wyjeździe 129:105, a 30-letni rozgrywający trafił m.in. dziewięć z 14 rzutów za trzy punkty.

ps

Zobacz więcej na temat: Koszykówka NBA Marcin Gortat
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

NBA: wygrana Dallas Mavericks, wysoka skuteczność "Jazzmanów"

Ostatnia aktualizacja: 05.12.2018 09:43
Koszykarze Dallas Mavericks pokonali Portland Trail Blazers 111:102 w jednym z pięciu wtorkowych meczów ligi NBA i było to ich 10. zwycięstwo w 13 ostatnich występach, dzięki czemu awansowali na siódmą pozycję w Konferencji Zachodniej.
rozwiń zwiń