Liga Mistrzów: kapitalna Atalanta jedną nogą w ćwierćfinale. Valencia rozbita na San Siro

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2020 23:44
Piłkarze Atalanty Bergamo pewnie pokonali w Mediolanie Valencię CF 4:1 (2:0) w pierwszym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Debiutujący w prestiżowych rozgrywkach włoski zespół jest o krok od awansu do ćwierćfinału. Rewanż zaplanowano na 10 marca w Hiszpanii. 
Audio
  • Zdaniem Macieja Szczęsnego, byłego bramkarza reprezentacji Polski, wymiar kary byłby wyższy, gdyby nie świetna postawa "goalkeepera" gospodarzy Hugo Llorisa (IAR)
  • Mimo tak wysokiego zwycięstwa zespołu z Włoch, Szczęsny nie skreśla piłkarzy Valencii (IAR)
Piłkarze Atalanty zagrali kapitalne spotkanie
Piłkarze Atalanty zagrali kapitalne spotkanie Foto: PAP/EPA/PAOLO MAGNI
  • Wspierani przez 45 tysięcy fanów podopieczni Gian Piero Gaspieriniego nie dali rywalom z Hiszpanii szans 
  • Świetne spotkanie rozegrali zwłaszcza Alejandro Gomez i Hans Hateboer 
  • Szanse Valencii na awans zostały zredukowane do minimum 

Święto na San Siro 

Jesienią gospodarze zostali pierwszą drużyną w historii LM, która awansowała do 1/8 finału, mimo porażek w trzech pierwszych spotkaniach w grupie.

Nic dziwnego, że na środowy mecz z Valencią sprzedano komplet 45 tysięcy biletów, co oznaczało, że na trybunach San Siro, gdzie Atalanta rozgrywa domowe mecze w Europie, zasiadła około jedna trzecia mieszkańców Bergamo.

Ich ulubieńcy wzięli sobie do serca atmosferę piłkarskiego święta i nie dali żadnych szans bardziej doświadczonym w europejskich pojedynkach rywalom.

Już w piątej minucie nad bramką uderzył kapitan Atalanty Alejandro Gomez. Trzy minuty później jeszcze lepszą sytuację zmarnował Marko Pasalić. Pozyskany z londyńskiej Chelsea Chorwat w sytuacji sam na sam z Jaume Domenechem przegrał pojedynek z golkiperem gości.

Strzelanie rozpoczęte 

W piętnastej minucie San Siro po raz pierwszy eksplodowało z radości. Wynik otworzył Hans Hateboer, który wykorzystał podanie od Gomeza. Argentyńczyk wpadł w pole karne, zwiódł obrońców i wyłożył piłkę holenderskiemu pomocnikowi.

Mogli wyrównać 

„Nietoperze” ruszyły do ataków, jednak długo nie potrafili poważnie zagrozić bramce strzeżonej przez Pierluigiego Golliniego. W trzydziestej minucie byli jednak o krok od wyrównania. Po rzucie wolnym w polu karnym Atalanty doszło do zamieszania. Ferran Torres zdołał uderzyć głową, ale trafił w słupek.

Pięć minut później groźną akcję przeprowadził Goncalo Guedes, jednak Portugalczyk oddał fatalny strzał, który wylądował niemal przy linii bocznej…

Gol do szatni 

Po słabszym okresie gospodarze szybko znów przystąpili do ofensywy. W 37. minucie Marten De Roon uderzył efektownie zza pola karnego, jednak piłka wylądowała nad bramką. Trzy minuty później świetną okazję miał Gomez, który także kopnął nad poprzeczką. Angielski sędzia Michael Oliver odgwizdał jednak spalonego.

Na przerwę podopieczni Gian Piero Gasperiniego zeszli jednak z dwubramkowym prowadzeniem. W 42. minucie wynik podwyższył Josip Ilicić. Słoweniec otrzymał piłkę na 17. metrze od Pasalicia i huknął na bramkę swoją słabszą prawą nogą.

Prowadzenie gospodarzy było w zupełności zasłużone, a, jak miało się okazać, po przerwie Atalanta wcale nie zwolniła tempa.

Dominacja udokumentowana 

Atalanta dominowała także od początku drugiej połowy. W 50. minucie świetną akcję przeprowadził Gomez. Po zagraniu Argentyńczyka piłka odbiła się od jednego z obrońców i wyszła na rzut rożny. Dwie minuty później w odpowiedzi niezłą szansę miał Torres. Młody skrzydłowy gości uderzył jednak obok słupka bramki gospodarzy. 

W 57. minucie włoscy kibice po raz trzeci mogli cieszyć się z gola. Gomez wyłuskał piłkę i natychmiast odegrał do Remo Freulera. Szwajcar bez zastanowienia pięknie uderzył z linii pola karnego. Domenech nie miał nic do powiedzenia, a sytuacja Valencii stała się bardzo trudna. 

Niewykorzystane okazje się mszczą 

Cztery minuty później podopieczni Alberta Celadesa powinni zmniejszyć straty. Gollini źle wybił piłkę, która wpadła wprost pod nogi Maxiego Gomeza. Urugwajczyk odegrał do Guedesa, który jednak... trafił wprost w włoskiego golkipera. Chwilę później "Los Ches" przekonali się o sensie starej piłkarskiej prawdy: "niewykorzystane sytuacje się mszczą"...

W 63. minucie swoją drugą bramkę w meczu zdobył Hateboer. Holender urwał się prawą stroną, wpadł w pole karne i wykończył kontrę Atalanty strzałem z ostrego kąta. Domenech znowu był bez szans. Sędziowie sprawdzali jeszcze, czy strzelec gola nie był na spalonym, ale system VAR nie wykazał błędu Holendra i Atalanta prowadziła już czterema bramkami.

Czeryszew rozruszał towarzystwo  

Celades próbował zmian. Wprowadził na boisko m.in. Denisa Czeryszewa, a Rosjanin w 66. minucie zdobył honorowego gola, wykorzystując błąd Jose Palomino. Skrzydłowy, który chwilę wcześniej zmienił Guedesa, płasko kopnął zza pola karnego, a Gollini musiał wyjmować piłkę z siatki. 

Nieskuteczne oblężenie 

Czeryszew ożywił zresztą grę "Nietoperzy". W 70. minucie dopadł do piłki po tym, jak minął się z nią Maxi Gomez, jednak... kopnął wprost w Golliniego. Minutę później goście mieli kolejną szansę. Strzał Jose Luisa Gayi został zablokowany, a Gomez z trudnej pozycji trafił w słupek! 

W 74. minucie goście domagali się karnego po domniemanym zagraniu ręką Mattii Caldary. Chwilę później wskazywali na faul De Roona na Carlosie Solerze. Angielski sędzia nie przychylił się do ich apeli. Soler w 77. minucie uderzył z kolei obok włoskiej bramki. Gospodarzom udało się przetrwać huraganowe ataki Valencii.

Ćwierćfinał o krok 

W końcówce Valencia ciągle szukała kolejnego gola, ale to Atalanta mogła podwyższyć wynik. W 84. minucie w akcji rezerwowych Duvan Zapata odegrał do Rusłana Malinowskiego, ale Ukrainiec kopnął wysoko nad bramką z  odległości około 16 metrów.

Wynik ostatecznie nie uległ zmianie, chociaż już w doliczonym czasie gry niezłą okazję zmarnował Kevin Gameiro. Francuski napastnik "Los Ches" kopnął wysoko nad bramką. 

Wysoki wynik sprawia, że Atalanta jest o krok od pierwszego w historii awansu do grona ośmiu najlepszych klubów Europy. Valencia musi natomiast liczyć na cud w rewanżu, który zaplanowano na 10 marca. 

Atalanta Bergamo - Valencia CF 4:1 (2:0).

Bramki: dla Atalanty - Hans Hateboer (16, 63), Josip Ilicic (42), Remo Freuler (57); dla Valencii - Denis Czeryszew (66).

Sędzia: Michael Oliver (Anglia).

pm 

Czytaj także

Liga Mistrzów: Atletico znalazło sposób na obrońców tytułu. Niespodziewana porażka Liverpoolu

Ostatnia aktualizacja: 18.02.2020 23:06
Piłkarze Atletico Madryt pokonali u siebie broniący tytułu Liverpool FC 1:0 (1:0) w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Jedynego gola w spotkaniu, które sędziował Szymon Marciniak, zdobył już w czwartej minucie Saul Niguez. Rewanż zaplanowano na 11 marca. 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Liga Mistrzów: Erling Haaland nie przestaje strzelać. Norweg bohaterem Borussii

Ostatnia aktualizacja: 18.02.2020 23:29
Borussia Dortmund pokonała na własnym boisku Paris Saint-Germain 2:1 (0:0) w pierwszym meczu 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów. Bohaterem gospodarzy był norweski napastnik Erling Haaland, który do siatki rywali trafiał w 69. i 77. minucie. Dla pokonanych gola zdobył Brazylijczyk Neymar w 75. minucie. 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Liga Mistrzów: dominacja RB Lipsk w Londynie. Tottenham w kiepskiej sytuacji przed rewanżem

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2020 23:06
Finaliści ubiegłorocznej edycji, piłkarze Tottenhamu Hotspur przegrali na własnym boisku z RB Lipsk 0:1 (0:0) w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Jedynego gola dla gości zdobył Timo Werner, który w 58. minucie wykorzystał rzut karny. Rewanż odbędzie się 10 marca w Lipsku. 
rozwiń zwiń