- Mecze PP odbędą się zgodnie z zasadami bezpieczeństwa i w ramach reżimu sanitarnego
- W najbliższy weekend go gry wraca również PKO Ekstraklasa
- Spotkania odbędą się bez udziału publiczności
Spotkania Pucharu Polski będą zaległymi, po tym jak przerwano rozgrywki piłkarskie z powodu pandemii. We wtorek Miedź zagra u siebie z Legią, z kolei dzień później Lech Poznań zagra na wyjeździe z pierwszoligową Stalą Mielec.
Puchar Polski: Legia osłabiona przed meczem z Miedzią. "Sytuacja nie jest idealna"
Trener legniczan Dominik Nowak zdaje sobie sprawę z powagi rywala i podkreśla, że tutaj nie trzeba nikogo motywować. "Przyjeżdża do nas wicemistrz Polski. To już wystarczająca motywacja. Piłkarze będą zmotywowani żeby zagrać. Tym bardziej w tym jednym meczu będą chcieli pokusić się o niespodziankę".
Szkoleniowiec gospodarzy podkreśla, że będzie to trudne spotkanie dla obu drużyn, tym bardziej, że zespoły wracają na murawę po długiej przerwie.
- Od razu mamy rywala z najwyższej półki. Tak naprawdę dla nas i dla Legii jest to mała niewiadoma. Startujemy bez gier kontrolnych, tylko wspólne treningi i gry wewnętrzne. Ale tak to wygląda i do tego trzeba przywyknąć. Chcieliśmy się przygotować najlepiej jak możemy. Chcemy zagrać tak by znaleźć się w półfinale Pucharu Polski - powiedział Nowak.
>>> CZYTAJ TAKŻE: Wisła Kraków wciąż w trudnej sytuacji. "Cały czas jest pełna mobilizacja"
- Brakowało kontaktu z piłkarzami. Zawsze powtarzałem, że ten zawód jest dla mnie pasją. Brakowało szatni, zielonej murawy, treningów, analiz - tego wszystko co można powiedzieć, że jest całością jeżeli chodzi o piłkę nożną - przyznał opiekun drużyny Miedzi.
Nowak przyznał, że na pewno brak kibiców sprawi, że będzie to inne widowisko i przywołał przykład niemieckiej Bundesligi, gdzie spotkania także są rozgrywane bez kibiców na trybunach.
Ekstraklasa na ostatniej prostej do powrotu. "Olbrzymie wyzwanie organizacyjne"
- Wszyscy chyba oglądamy Bundesligę i co by nie powiedzieć, to jednak te widowiska są ogołocone. To jednak jedyna możliwość, aby wrócić do normalności, do rywalizacji. Wiemy o tym i musimy się z tym pogodzić. Myślę, że piłkarze będą czuli wsparcie kibiców, bo wiedzą, że ten mecz wzbudza duże zainteresowanie. Własne ściany, nawet bez kibiców, to też duży plus. Zwłaszcza, że mogliśmy kilka razy trenować na głównej płycie i jesteśmy do niej przyzwyczajeni - dodał.
Źródło: YouTube/Miedź TV
Początek spotkania Miedź Legnica - Legia Warszawa we wtorek (26 maja) o godzinie 20.10.
rbmk/Miedź TV/Miedzlegnica.eu/PAP/IAR