Przygoda Alexandra-Arnolda z reprezentacją Anglii jest pełna wzlotów i upadków. Choć przez długi czas wydawał się być jednym z "pewniaków" na mistrzostwa Europy, sezon 2020/21 nie był dla niego udany. Najpierw wypadł ze składu z powodu kontuzji, a w marcu dość niespodziewanie nie otrzymał powołania.
Historia EURO; mistrzowie świata mistrzami Euro 2000. Zinedine Zidane skradł show
Gareth Southgate wybrał go jednak do 26-osobowej kadry i dał szansę zaprezentowania się w meczu sparingowym z Austrią. Młody piłkarz zakończył mecz z grymasem bólu i zrezygnowania na twarzy.
- Myślę, że to problem z udem. Oczywiście nie był to dobry znak, ale będziemy wiedzieć więcej w przeciągu 24-48 godzin - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej Southgate.
- Wszyscy w zespole trzymamy kciuki za to, aby nie było to nic poważnego - dodał pomocnik Jack Grealish.
Boczny obrońca dość niespodziewanie znalazł się w narodowym zespole - jeszcze dzień przed ogłoszeniem wyboru selekcjonera, brytyjskie media podawały informacje, że TAA nie znajdzie się w planach na Euro 2020.
Co ciekawe, Southgate wybrał do kadry aż czterech graczy, występujących na prawej stronie defensywy. Oprócz gracza Liverpoolu, są nimi także Kieran Trippier (Atletico), Kyle Walker (Manchester City) i Reece James (Chelsea). Reprezentacja Anglii w fazie grupowej zagra z Chorwacją, Szkocją i Czechami.
Liga Mistrzów: Reece James - cichy bohater finału. Siostra pokazała mu, jak przejść do historii
Czytaj także:
kp