David Alaba złożył oficjalny podpis pod kontraktem z "Królewskimi" w obecności prezesa Florentino Pereza. Następnie rozpoczęła się oficjalna prezentacja zawodnika.
Ligue 1: kolejny Polak w Marsylii? Robert Gumny łączony ze zmianą barw
Reprezentant Austrii uciął spekulacje na temat numeru na koszulce, który w ostatnich tygodniach ciekawił hiszpańską opinię publiczną. Media informowały, że ciężko jest znaleźć chętnego na przyjęcie numeru 4, który w ostatnich latach nosiły dwie legendy Realu - Sergio Ramos oraz Fernando Hierro. Sytuację komplikował też fakt, że ze względu na zasady La Liga, piłkarze zgłoszeni do rozgrywek muszą wybrać numery od 1 do 25.
Podobny problem z "ciężkim" numerem Ramosa zaistniał w reprezentacji Hiszpanii. Tam doświadczony obrońca grał z "piętnastką" na plecach, ale sytuację rozwiązała decyzja selekcjonera, Luisa Enrique, który powołał do kadry tylko 24 piłkarzy i dwa miejsca pozostały wolne.
Być może austriacki zawodnik zajmie też pozycję boiskową Ramosa. Wszechstronny gracz może występować na środku obrony, zwłaszcza jeśli potwierdzą się pogłoski o odejściu Raphaela Varane'a. Alaba z powodzeniem występował także jako środkowy i lewy pomocnik oraz lewy obrońca.
Czytaj także:
kp