Hubert Hurkacz w Madrycie wygrał trzy mecze w turnieju singla. Pokonał Boliwijczyka Hugo Delliena, Hiszpana Alejandro Davidovicha Fokinę oraz Serba Dusana Lajovicia. Zwłaszcza dwa pierwsze spotkania były bardzo ciężkie - rozstrzygały się bowiem w trzecich setach.
Wrocławianin, który dotąd nie był uważany za specjalistę od gry na "mączce" bardzo dobrze radzi sobie też w deblu. W parze z Amerykaninem Johnem Isnerem awansował do ćwierćfinału gry podwójnej w Madrycie.
Ćwierćfinałowym rywalem Polaka był słynny Novak Djoković. Serbski tenisista jest liderem rankingu ATP i powoli wraca do wysokiej formy po tym, jak stracił początek sezonu z powodu odmowy zaszczepienia się przeciwko COVID-19.
Trzykrotny triumfator imprezy w stolicy Hiszpanii w dotychczasowej części turnieju spędził na korcie znacznie mniej czasu niż Hurkacz. Serb w pierwszej rundzie miał wolny los, a w drugiej dość gładko pokonał Francuza Gaela Monfilsa.
W trzeciej rundzie nie musiał wychodzić na kort, gdyż z powodu choroby do meczu nie przystąpił Brytyjczyk Andy Murray.
Bardziej wypoczęty i doświadczony Djoković od początku dominował nad polskim zawodnikiem. W pierwszym secie przełamał Hurkacza już w drugim gemie i gładko pokonał Polaka do trzech.
Druga partia była nieco bardziej wyrównana. Do stanu 2:2 popularny "Hubi" dotrzymywał kroku serbskiemu mistrzowi, ale w piątym gemie "Djoko" zdobył punkt przy podaniu naszego zawodnika. Druga partia skończyła się zwycięzcą lidera rankingu ATP 6:4
Dzięki występom w Madrycie Hubert Hurkacz zapewnił sobie prawie 170 tys. euro premii i 180 punktów do rankingu, co "wirtualnie" przesunęło go z 14. na 12. pozycję.
Novak Djoković - Hubert Hurkacz 6:3, 6:4
00:36 Hurkacz.mp3 Były kapitan reprezentacji Polski w Pucharze Davisa - Radosław Szymanik tłumaczył, że Hurkacz wiele osiągnął w Madrycie (IAR)
Czytaj także:
/empe