PŚ w skokach: zniknął sprzęt, Wąsek nie skakał. "Masa pieniędzy idzie, a tu takie głupoty"

Ostatnia aktualizacja: 03.12.2023 21:10
Paweł Wąsek nie wziął udziału w niedzielnym konkursie Pucharu Świata na dużej skoczni w norweskim Lillehammer. Okazało się, że polski skoczek nie został dopuszczony do startu przez jury, a wszystkiemu winna jest pomyłka jednego z wolontariuszy pracujących przy zawodach.
Paweł Wąsek nie mógł wystartować w niedzielnych zawodach w Lillehammer
Paweł Wąsek nie mógł wystartować w niedzielnych zawodach w Lillehammer Foto: PAP/EPA/KIMMO BRANDT

>>> Zapraszamy do śledzenia naszego serwisu skokinarciarskie.polskieradio.pl

Niedzielny konkurs był kolejnym w nowym sezonie Pucharu Świata, który nie poszedł po myśli reprezentantów Polski. Żaden z Biało-Czerwonych nie znalazł się w czołowej dwudziestce zawodów.

Paweł Wąsek nie mógł wystartować w niedzielę

Swojej szansy na skok w konkursie nie otrzymał Paweł Wąsek, który w sobotniej rywalizacji na mniejszej skoczni był najwyżej sklasyfikowanym Polakiem. 24-latek przebrnął przez kwalifikacji, ale na belce startowej w pierwszej serii się nie pojawił.

Kamery telewizyjne pokazały Pawła Wąska w rozmowie z innymi zawodnikami na górze skoczni, gdzie widać było, iż Polak wygląda na przygnębionego. Jak się okazało, nasz reprezentant nie został dopuszczony do startu przez jury w wyniku bardzo pechowej sytuacji.

Gdy Paweł Wąsek dotarł na górę Lysgardsbakken, udał się do toalety, zostawiając na korytarzu swój plecak ze sprzętem. Gdy Polak wrócił, jego plecaka już nie było. Któryś z wolontariuszy przez pomyłkę wysłał go wyciągiem na dół skoczni.

Bezduszne przepisy. "Przejeżdżamy wiele kilometrów"

Zaskoczony zawodnik zapytał kontrolerów, czy ktoś może mu dostarczyć zgubę. Okazało się jednak, że jeśli buty nie wrócą na czas, Paweł Wąsek nie będzie mógł wziąć udziału w zawodach. Polakowi nie pozwolono oddać skoku poza swoją kolejnością, gdy miałby już sprzęt.

- Przejeżdżamy wiele kilometrów na zawody. Masa pieniędzy idzie na to, byśmy skakali, a przez takie głupoty nie można wystartować - irytował się skoczek w rozmowie z Eurosportem.

Taka decyzja kontrolerów sprzętu oznacza, iż Paweł Wąsek po czterech konkursach nowego sezonu Pucharu Świata ma w dorobku osiem punktów za dwudzieste trzecie miejsce w sobotnich zawodach w Lillehammer.



/empe, Eurosport

-

Czytaj także

PŚ w skokach: Stefan Kraft nie może przestać wygrywać. Polacy dalej szukają formy

Ostatnia aktualizacja: 03.12.2023 18:44
Austriak Stefan Kraft odniósł czwarte zwycięstwo w czwartym konkursie nowego sezonu Pucharu Świata, triumfując na Lysgardsbakken (HS140) w norweskim Lillehammer. Polscy skoczkowie znowu nie zachwycili. Najlepszy z nich Dawid Kubacki zajął 22. miejsce.
rozwiń zwiń