PŚ w skokach: rozłam w polskiej kadrze? Kubacki i Stoch nie zgadzają się z trenerem

Ostatnia aktualizacja: 27.11.2023 10:00
Pierwszy weekend nowego sezonu Pucharu Świata w skokach narciarskich nie poszedł po myśli polskich skoczków. Po zawodach w Ruce Dawid Kubacki i Kamil Stoch udzielili wypowiedzi, które mogą niepokoić kibiców. Można z nich bowiem odczytać, że Biało-Czerwoni nie do końca zgadzają się z wizją trenera Thomasa Thurnbichlera.
Dawid Kubacki i pozostali polscy skoczkowie kiepsko rozpoczęli sezon Pucharu Świata
Dawid Kubacki i pozostali polscy skoczkowie kiepsko rozpoczęli sezon Pucharu Świata Foto: PAP/Grzegorz Momot

Polscy skoczkowie nie mogą być zadowoleni ze swojej postawy w fińskiej Ruce. Dwa pierwsze konkursy nowego sezonu Pucharu Świata były bowiem w ich wykonaniu bardzo słabe. W sobotę tylko jeden z Biało-Czerwonych znalazł się w drugiej serii - Dawid Kubacki zakończył konkurs na 21. pozycji.

Niewiele lepiej było dzień później - wówczas Piotr Żyła był dwudziesty pierwszy, a Kubacki został sklasyfikowany o dwie pozycje niżej. Inni Biało-Czerwoni spisali się dużo gorzej, a Kamil StochAleksander Zniszczoł znaleźli się w gronie zaledwie czterech skoczków, którzy nie przeszli kwalifikacji do drugiego konkursu. Co więcej, obaj w swoi skokach... nie dolecieli do 90. metra.

Kibiców zaniepokoić mogła nie tylko dyspozycja skoczków, ale też ich słowa w telewizyjnych wywiadach po zawodach, które można było odebrać jako wotum nieufności wobec trenera Thomasa Thurnbichlera.

Dawid Kubacki odpowiada trenerowi: nie tędy droga

Austriacki szkoleniowiec mówił wcześniej, iż chciałby aby jego podopieczni w swoich skokach pokazali więcej pasji i serca. - Moim zdaniem nie tędy droga. Tutaj trzeba skupić się na podstawach, na tym, co jest proste do zrobienia. A nie rozbijać skoki na milion kawałków, bo to nic nie daje - ocenił Dawid Kubacki w rozmowie z TVN.

Lider polskiej kadry wyjaśnił swój punkt widzenia. Wygląda na to, że patrzy na sprawę kryzysu Biało-Czerwonych zupełnie inaczej niż ich trener.

- Nie kombinujmy, nie rozkładajmy tych skoków na milion części, bo jak ja rozwalę w sobie koncentrację na siedem różnych rzeczy, to żadna z nich nie zadziała dobrze. Takie jest moje założenie i tego się trzymam. Trochę się ze mną kłócą i nie bardzo pozwalają tym torem iść, ale będziemy rozmawiać pewnie dziś znowu - podkreślił czwarty zawodnik klasyfikacji generalnej poprzedniego sezonu.

Kamil Stoch się pogubił. "Za dużo zmian"

Wcześniej swoimi wątpliwościami podzielił się Kamil Stoch, który po nieudanych kwalifikacjach rozmawiał z Eurosportem.

- Nie chcę mówić, że myśl szkoleniowa jest zła, ale na tej skoczni nie czuję się dobrze. Za dużo było od razu u mnie zmian w skokach i trochę się w tym wszystkim pogubiłem - mówił trzykrotny mistrz olimpijski.

Polskim kibicom pozostaje nadzieja, że to tylko chwilowa różnica zdań, która nie zaowocuje poważniejszym konfliktem między trenerem a zawodnikami. Wszak sezon 2023/2024 jest bardzo długi. W kalendarzu znalazło się 38 konkursów, w tym aż 32 indywidualne. Okazji do odrabiania poniesionych w Ruce strat.

Kazimierz Długopolski uważa, że sztab szkoleniowy polskiej kadry nie do końca panuje nad sytuacją:

PŚ w skokach 2023/2024

/empe

Czytaj także

PŚ w skokach 2023/2024: wstydliwy weekend skoczków. "Mamy jasną wizję, co chcemy robić"

Ostatnia aktualizacja: 27.11.2023 07:11
Trzy lokaty w trzeciej dziesiątce to bilans polskich skoczków narciarskich w inauguracyjnym weekendzie Pucharu Świata 2023/24. Mimo słabych wyników w fińskiej Ruce trener Thomas Thurnbichler zachowuje spokój. - Wierzę w sztab i zawodników - podkreślił.
rozwiń zwiń
Czytaj także

PŚ w skokach: falstart w Ruce to zwiastun chudego sezonu? Długopolski: mogą się w ogóle nie "odkręcić"

Ostatnia aktualizacja: 27.11.2023 07:51
Polscy skoczkowie rozczarowali podczas pierwszego weekendu Pucharu Świata w skokach narciarskich. - Jeśli trenerzy wiedzą, o co chodzi, to już jest dobrze. Obawiam się jednak, że teraz są w potrzasku i nie za bardzo wiedzą, w czym jest problem - przyznał Kazimierz Długopolski w rozmowie z Andrzejem Grabowskim z radiowej Jedynki.
rozwiń zwiń