X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Muzyka

Furia Futrzaków - "Furia Futrzaków"

Ostatnia aktualizacja: 26.04.2010 10:56
Czy muzyka Furii Futrzaków dotrze tam, gdzie jej miejsce, czyt. zreformuje format dużych rozgłośni?

Jeden z najbardziej hype'owanych zespołów przez rodzimych niezali wreszcie wypuszcza na rynek swoją pierwszą płytę. Czy muzyka Furii Futrzaków dotrze tam, gdzie jej miejsce, czyt. zreformuje format dużych rozgłośni?

To zawsze jest problem. Czy postawić na utwory, dzięki którym zdobyło się przychylność słuchaczy (i być posądzonym o pasywność), czy znane już kompozycje zmodyfikować (i oberwać od fanów zapatrzonych w pierwotne wersje), czy wreszcie zaryzykować i nagrać przede wszystkim premierowy materiał? Furia Futrzaków nie jest pierwszym i pewnie nie ostatnim zespołem, który przy okazji prac nad debiutanckim albumem musiał dokonać takiego wyboru. Warszawianie zdecydowali się na wariant pierwszy, w efekcie na dwanaście piosenek zgromadzonych na self-titled longplayu aż osiem można było usłyszeć – większość z nich jeszcze długo - przed ukazaniem się płyty na rynku.

Inna sprawa, że takie kawałki, jak "Nie stało się nic złego" czy "Cukier w kostkach" funkcjonowały w niszy, wśród ludzi, którzy śledzą muzyczne pierwiosnki. Teraz, z oczywistych względów, ma je szansę odkryć znacznie szersze grono odbiorców, tym bardziej, iż przebojowy electropop Futrzaków ma wszelkie dane ku temu by stać się żelaznym punktem radiowych ramówek. Nie to żeby Furiaci aspirowali do zdobycia serc letników w ośrodkach wczasowych, gdyż ich muzyka ma artystyczne ambicje, ale jest przy tym na tyle elastyczna by zmieścić się w ciasnych formatach komercyjnych rozgłośni.

Tętniący entuzjazmem "Brokat", świetne, juniorboysowe nawiązania w bodaj największym przeboju FF, czyli w "Cukrze...", wreszcie w okalających chłodem "Nastrojach" - dyrektorzy programowi dostają właśnie na tacy kandydatów na trafione inwestycje.

Dobrych momentów jest na omawianej płycie oczywiście więcej – wystarczy wymienić "Dziękuję bardzo" z grona starszych kawałków, a z premierowych "Opór powietrza". Kinga Miśkiewicz może nie dysponuje zapadającą w pamięć barwą głosu, ale za to w bardzo charakterystyczny sposób operuje wokalem. I tu kwestia zasadnicza – jednym jej maniera przypadnie do gustu, drugim wyda się nieznośna, zupełnie tak, jak estetyka w jakiej porusza się Furia Futrzaków. Jest kolorowo, słodko, jaskrawo.

Nie ma w moim przypadku czegoś takiego, jak jednoznaczna ocena "Furii Futrzaków". Doceniam warsztat, pomysł artystów na zespół, same utwory. Może jeszcze kilka dodatkowych sesji z longplayem coś by zmieniło w sferze percepcji albumu warszawian, ale w głowie pracuje myśl, iż odbiór tak wyrazistej, przerysowanej konwencji zależy głównie od rzeczy tak prozaicznej jak aktualny nastrój. W pewnych jego pasmach taneczny krążek Futrzastych toczy się na najwyższych obrotach.

Łukasz Kuśmierz
Furia Futrzaków - "Brokat"
Zobacz więcej na temat: inna kandydaci Pop toczeń
Czytaj także

Furia Futrzaków

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2010 10:02
"Muzyka słodka, ale nie przesłodzona" - warszawski zespół opowiedział o zbliżającej się debiutanckiej płycie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Myśliwiecka 3/5/7

Ostatnia aktualizacja: 01.05.2010 16:00
rozwiń zwiń