Chodzi o tablice upamiętniające Wacława Kapisto i Leonarda Zub-Zdanowicza - cichociemnych pochodzących z Wołynia.
Cichociemni – "wywalcz Polsce wolność lub zgiń"
Jak wyjaśnia Jerzy Wójcicki, prezes stowarzyszenia polonijnego "Kresowiacy", wszystko było przygotowane, uroczystości z udziałem delegacji z Polski były zaplanowane na 16 lutego, w rocznicę pierwszych zrzutów cichociemnych.
Imprezę wstrzymano z powodu interwencji szefa ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Jury Wiatrowycza. Według Wójcickiego, szef Instytutu wymógł na władzach miasta odłożenie imprezy. Szef IPN w liście wysłanym do władz Starokonstantynowa sugerować miał, że polscy żołnierze mogli być uwikłani w działalność antyukraińską. Nie podał jednak żadnych faktów historycznych.
Polacy na Ukrainie mają nadzieję, że imprezę odsłonięcia tablic uda się przenieść na początek września.