- Konsekwencją wprowadzenia systemu bez ocen niedostatecznych w VI Liceum Ogólnokształcącym im. Hugona Kołłątaja w Lublinie było przede wszystkim obniżenie poziomu stresu u uczniów.
- Uczniowie chwalą system, także podkreślając, że dzięki niemu pozbyli się stresu.
- Wprowadzone zasady nie zwalniają uczniów z nauki. Nagradzają tych, którzy pracują.
- Młodzież przede wszystkim podkreśla, że pozbyła się stresu - mówi Marzena Kamińska, dyrektor VI Liceum Ogólnokształcącego im. Hugona Kołłątaja. - Mam głosy uczniów, którzy twierdzą, że wychodzą do szkoły bez emocji negatywnych, bo wiedzą, że mogą wykazać się wiedzą, a jeżeli to się nie uda, to zawsze mogą jeszcze poprawić swoją ocenę czy jeszcze raz przedstawić swoje umiejętności nauczycielowi - mówi rozmówczyni radiowej Jedynki.
Presja nauki
Jeśli chodzi o naukę, nie ma zasadniczych zmian, podkreśla Marzena Kamińska. - Uczniowie wiedzą, że muszą się przygotowywać, wiedzą, że muszą się uczyć. Brak ocen niedostatecznych nie jest powodem do nieuczenia się, czyli tę presję nauki jednak czują - mówi gość radiowej Jedynki. Uczniowie także chwalą system, szczególnie za obniżenie poziomu stresu. Choć niektórzy byli zszokowani, gdy był on wprowadzany, dziś nie widzą w nim wad.
System nagradzający
Wprowadzony system jest systemem nagradzającym, jak podkreśla Elżbieta Słowik, nauczyciel matematyki w VI LO w Lublinie. - Nagradza uczniów, którzy chcą pracować i pracują - podkreśla rozmówczyni Programu 1 Polskiego Radia. - Staramy się znaleźć u uczniów to, co jest dobre. Nie karać za to, czego nie umieją. Dlatego nie mają jedynek, natomiast pojawiają się w dzienniku oceny pozytywne za to, czego się nauczyli - zaznacza Elżbieta Słowik.
02:48 _PR1_AAC 2022_08_25-07-44-31-jed.mp3 O systemie bez ocen negatywnych w szkole mówią Marzena Kamińska, dyrektor VI Liceum Ogólnokształcącego im. Hugona Kołłątaja, i Elżbieta Słowik, nauczyciel matematyki tamże (Sygnały dnia/Jedynka)
Czytaj także:
***