- Odpowiedzialność karna kierowcy jest niestety oczywista. Każdy, kto prowadzi pojazd mechaniczny w stanie nietrzeźwości formalnie wyczerpuje znamiona tego występku. Kwestią otwarta jest odpowiedzialność osoby, która go do tego nakłoniła - powiedział adwokat Andrzej Maleszyk. Jak zaznaczył, działanie policjanta może być uznane za podżeganie do przestępstwa.
Adwokat spotkał się już z podobną sytuacją i wtedy funkcjonariusz służby celnej, który kazał pijanemu mężczyźnie przestawić samochód, został uznany także za winnego. Zwolniono go z pracy.
Rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie sędzia Artur Ozimek zwraca uwagę, że w przypadku ze Świdnika sytuacja nie jest tak oczywista. Policjant wezwał bowiem mężczyznę do przestawienia samochodu przez domofon. Dopiero, gdy kierowca prowadził już auto, funkcjonariusz poczuł zapach alkoholu i przeprowadził kontrolę trzeźwości. Jak dodał Ozimek, mężczyzna mógł poinformować, że jest pod wpływem alkoholu i dać kluczyki policjantowi. - Nie został zmuszony siłą - podkreślił.
Zapraszamy do wysłuchania materiału Cezarego Potapczuka.
"Sygnały dnia" na antenie Jedynki od poniedziałku do soboty między godz. 6.00 a 9.00. Zapraszamy!
bk,tj