Jedynka
Ula Czerny
06.09.2012
Hemingway - w sercu zawsze starość
Jedna z tajemnic Hemingwaya, która jednocześnie stanowi cechę typową dla amerykańskich ideałów to kult młodości. W Ameryce wszystko musi być młode. Hemingway temu kultowi się w wyraźny sposób przeciwstawiał. Chciał mieć stare serce.
Ernest Hemingway w 1959 rokuwikipedia commons/public domain John F. Kennedy Presidential Library and Museum, Boston
Posłuchaj
-
Stosunek Hemingwaya do starości i rzeczy zużytych
Czytaj także
Wszystko co nowe jest dobre, doskonalsze od tego, co nam towarzyszyło do tej pory. To jeden z amerykańskich ideałów. Tymczasem, wszystko co otaczało Hemingwaya w jego życiu praktycznym w gruncie rzeczy przeciwstawiało się ten zasadzie. Hemingway lubił rzeczy stare i zużyte. Lubił stare siedziby nasycone określonymi fluidami, które były dla niego tajemnicze, ale jednocześni potrafił zrozumieć ich urodę, ich promieniowanie. Lubił stare kultury. Nie cenił młodości.
- Cała cywilizacja nastawiona jest na to, by czynić człowieka młodym. Kult młodości towarzyszył pisarzowi od najwcześniejszego okresu jego życia. Ale jednocześnie trzeba powiedzieć, że Hemingway temu kultowi się w wyraźny sposób przeciwstawiał. Jest tu typowo antyamerykański. Już mając dwadzieścia parę lat, co się później nasiliło po trzydziestce, Hemingway kazał się nazywać Papą. Kazał widzieć siebie jako patriarchę, jako nieomal Króla Leara, jako kogoś prawiecznego, kogoś kto posiadł niezwykłą tajemnicę przechodzenia z jednego czasu do drugiego, z jednej epoki życia do drugiej epoki życia - mówił znawca twórczości Hemingwaya, Andrzej Gronczewski w archiwalnej audycji Polskiego Radia z 1987 roku.
Mija właśnie 60 rocznica wydania książki Ernesta Hemingwaya "Stary człowiek i morze".
usc