- Węgry, Słowacja i Czechy żądają wyłączeń spod embarga na dostawy rosyjskiej ropy.
- Polska opowiada się za skutecznymi, a więc pełnymi i natychmiastowymi sankcjami.
- Według eksperta Ośrodka Studiów Wschodnich dr Wojciecha Konończuka, Węgry już teraz mają odpowiednie moce przepustowe, aby sprowadzić niezbędne ilości ropy z innych źródeł niż rosyjskie.
Ulgowego traktowania w sprawie unijnego embarga na rosyjską ropę domagają się Węgrzy i Słowacy. – Komisja zaproponowała, by embargo weszło w życie w ciągu sześciu miesięcy dla ropy i roku dla produktów ropopochodnych – mówi Beata Płomecka z Brukseli w rozmowie z radiową Jedynką. – Kilka krajów, w tym Węgry i Słowacja w propozycji tej zostały potraktowane ulgowo, wobec czego Czechy zażądały, że także chcą być czasowo wyłączone spod embarga. Wedle najnowszej propozycji, Węgry i Słowacja do końca 2024 roku mogłyby kupować rosyjską ropę, a Czechy do połowy 2024 r. – mówi korespondentka Polskiego Radia. Polska wraz z państwami bałtyckimi i skandynawskimi oraz Holandią utrzymują, że sankcje muszą być przede wszystkim skuteczne, a mogą być one skuteczne tylko przy pełnym i natychmiastowym embargu na wszystkie surowce energetyczne.
10:42 _PR1_AAC 2022_05_07-12-17-33-embargo.mp3 Co z embargiem na eksport rosyjskiej ropy do krajów UE? Korespondencja Beaty Płomeckiej z Brukseli (Świat w Południe)
Wojciech Konończuk: Węgry mogą sprowadzać ropę spoza Rosji
Ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich dr Wojciech Konończuk wyłączenia ocenił negatywnie. Przede wszystkim, jak stwierdził, nie ma żadnego uzasadnienia, żeby Węgry ubiegały się o okres przejściowy. – Co innego Słowacja, gdzie istnieje jedna rafineria w Bratysławie i nie ma infrastrukturalnej możliwości, żeby dostarczać alternatywną ropę ze źródeł nierosyjskich – tłumaczy Wojciech Konończuk. – Trzeba pamiętać, że sto procent ropy do rafinerii na Słowacji dostarcza ropociąg Drużba, który, jak wiemy, tłoczy ropę rosyjską. Zupełnie inna sprawa to rafineria pod Budapesztem, dlatego że Węgrzy już teraz mają odpowiednie moce przepustowe, aby sprowadzić niezbędne dla nich ilości ropy z innych źródeł niż rosyjskie. Mają podłączenie do terminalu naftowego w Chorwacji, z którego mogliby sprowadzić nawet więcej ropy, niż dzisiaj produkuje czy zużywa rafineria w Budapeszcie – zaznacza ekspert.
Zagrożenie dla konkurencyjności
A jeśli jednak rafinerie w Bratysławie i pod Budapesztem dostaną kilkuletnie wyłączenia spod embarga? – Pojawia się tu pytanie, co z wolną konkurencją – mówi ekspert OSW. – Ropa rosyjska w ostatnich kilkunastu tygodniach jest bardzo tania. Jest mniej więcej o jedną trzecią tańsza niż inne gatunki ropy zużywane w Unii Europejskiej. Jeśli rafinerie słowacka i węgierska otrzymają embargo, wpłynie to na ich uprzywilejowaną pozycję na rynku w stosunku do konkurentów, takich jak np. PKN Orlen. Gdyby do tych wyłączeń doszło, Komisja Europejska musiałaby zażądać podatku importowego – mówi Konończuk.
Konsekwencje przedłużania się negocjacji
Trudne negocjacje wokół embarga na eksport ropy powodują, że pozostałe sankcje poddawane pod rozwagę są wstrzymane (propagandowe media rosyjskie, zbrodniarze wojenni, odcięcie kolejnych banków od systemu SWIFT). Jeżeli nie będzie zgody na embargo na eksport ropy, nie będzie też zgody na odcięcie kolejnych banków, gdyż wszystkie propozycje objęte są jednym pakietem.
W programie także:
- o podróży szefa polskiej dyplomacji Zbigniewa Raua do Iranu.
Czytaj także:
***
Tytuł audycji: W samo południe
Prowadził: Paweł Lekki
Data emisji: 7.05.2022
Godzina emisji: 12.20