100 lat temu, 10 lutego 1920 roku, generał Józef Haller wraz z ministrem spraw wewnętrznych Stanisławem Wojciechowskim oraz nową administracją województwa pomorskiego przybył do Pucka, gdzie dokonał symbolicznych zaślubin Polski z Bałtykiem i uczcił powrót Pomorza do macierzy.
Gość audycji "W samo południe" przypomniał, że realne nadzieje na wolną Polskę zaczęły się budzić dopiero w połowie I wojny światowej. Podkreślił, że do upamiętnianych dziś wydarzeń prowadziły wieloletnie procesy, a pojedyncza data sprowadza się jedynie do symbolu.
- W tym samym czasie, gdy odbywały się te piękne uroczystości w Pucku, trwała już wojna polsko-bolszewicka - powiedział Dmitrowicz.
Dodał, że cały czas trwały dyskusje dotyczące granic państwa.
Bałtyk i co dalej?
Zaślubiny Polski z morzem. Tak wyglądało przyłączanie Pomorza do Polski dzień po dniu
Historyk przypomniał, że choć Traktat Wersalski został podpisany w czerwcu 1919 roku, to realizację jego zapisów można było rozpocząć dopiero 10 lutego 1920.
- Wojsko Polskie pod dowództwem gen. Hallera wkroczyło na Pomorze 17 stycznia. (...) To był proces - zauważył gość audycji.
Polska miała dostęp do morza, ale nie miała swojego dużego portu. Wtedy powstał pomysł rozbudowy małej, kilkusetosobowej wioski Gdynia.
- Port w Gdyni i zagospodarowanie Władysławowa i innych miejscowości, to jest nasz duma - dodał Dmitrowicz.
Podkreślił, że w tym kontekście proces odzyskiwania i budowania niepodległego państwa polskiego, to nie tylko rok 1918. - Tak naprawdę ten proces kończy się w okolicach roku 1921- stwierdził historyk.
W audycji przypomniano także o 80. rocznicy pierwszej deportacji Polaków na Syberię.
Zachęcamy do wysłuchania nagrania.
***
Audycja: "W samo południe"
Prowadzący: Henryk Szrubarz
Gość: Piotr Dmitrowicz (historyk)
Data emisji: 10.02.2020
Godzina emisji: 12.15
st/ag