Czosnek jako antybiotyk wykorzystywany jest od bardzo dawna. Jego lecznicze właściwości wynikają z obecnej w jego składzie allicyny. - Działa ona praktycznie na wszystko. Ma właściwości bakteriobójcze, wirusobójcze i grzybobójcze. Cokolwiek by nam dolegało, mówiąc w dużym skrócie, to czosnek nam pomoże - mówi w "Czterech porach roku" Justyna Marszałkowska-Jakubik, dietetyk z Wyższej Szkoły Inżynierii i Zdrowia w Warszawie, zajmująca się przede wszystkim dietetyką kliniczną i onkologiczną.
- Możemy położyć czosnek na chleb, posiekać, pokroić w plasterki, zetrzeć na tarce, dodać do sałatki, ale nie podgrzewamy - podkreśla ekspertka i dodaje, że dwa-trzy ząbki dziennie nie obciążą bardzo mocno wątroby.
08:04 PR1_mp3 2023_01_27-11-14-52.mp3 Naturalne antybiotyki (Cztery pory roku/Jedynka)
Kolejnym lekiem domowej roboty może być syrop z cebuli. - Cebulę i cukier albo słodzik: ksylitol lub erytrytol, zostawiamy pod przykryciem w ciepłym miejscu. Taki syrop jest dobry na kaszel - zaznacza rozmówczyni Sławy Bieńczyckiej.
Wiele osób podczas przeziębienia automatycznie sięga po miód. - Warto kupować go ze sprawdzonego źródła, z polskiej pasieki. Tylko wtedy mamy pewność, że jest nieprzetworzony i zachował swoje właściwości bakteriobójcze i wirusobójcze - mówi Justyna Marszałkowska-Jakubik. Radzi, by ograniczyć się do jednej, dwóch łyżek dziennie i jeśli do herbaty, to dopiero, kiedy ta przestygnie.
- O wiele silniej niż miód działa propolis. Można dodawać kilka, kilkanaście kropli dziennie, w zależności od tego, jak bardzo mamy stężony napar - dodaje.
Czytaj też: Produkty bez laktozy. Kto powinien je stosować i dlaczego stały się modne?
Przy infekcjach warto sięgnąć także po imbir. - Świeży - pomaga na ból gardła. Może działać też rozgrzewająco, przeciwbakteryjnie i antywirusowo - wylicza dietetyk. - Suszony, w przyprawie, będzie z kolei bardzo mocno rozgrzewał i działał wykrztuśnie.
Imbir można zalewać wrzątkiem, podgrzewać, gotować, dodawać do potraw.
Justyna Marszałkowska-Jakubik mówi, że wbrew obiegowej opinii syrop malinowy ma niewiele witamin, natomiast poleca kiszonki. - Wzmacniają odporność, bo działają na bakterie jelitowe, które tworzą naszą odporność. W ramach profilaktyki powinniśmy coś kiszonego jeść codziennie przez cały rok - podkreśla.
Czytaj także: Herbata ulubionym napojem Polaków. Czy można ją solić?
***
Prowadziła: Sława Bieńczycka
Gość: Justyna Marszałkowska-Jakubik (dietetyk, Wyższa Szkoła Inżynierii i Zdrowia w Warszawie)
kh