W czasie formowania nowego rządu, największe kontrowersje wśród polityków i obserwatorów wzbudziły zmiany kadrowe w resorcie spraw zagranicznych. Nawet prezydent przyznał, że był zwolennikiem pozostania Radosława Sikorskiego na stanowisku szefa MSZ.
- Przez ostatnie lata minister Sikorski prowadził politykę zagraniczną rewelacyjnie. W pełni podzielam zdanie prezydenta, że był bardzo dobrym ministrem, ale szukał nowych wyzwań i odszedł na drugie stanowisko w państwie – mówi w "Popołudniu z Jedynką" Rafał Trzaskowski, wiceminister spraw zagranicznych i pełnomocnik rządu do spraw europejskich. Trzaskowski zapewnia, że mimo zmian kadrowych, nie będzie rewolucji w samej polityce, bo "nic takiego się nie stało, żeby ją zmieniać".
Gość Jedynki tłumaczył też, dlaczego premier Kopacz pojechała z pierwszą wizytą do Brukseli. - Teraz wszystko co ważne toczy się w UE. Tam powstaje 60 proc. naszego prawodawstwa. Tak naprawdę klucz do rozwiązania większości problemów – energetycznych, bezpieczeństwa, czy gospodarczych leży w Brukseli i nic dziwnego, że większość premierów krajów UE zaczyna od wizyty w Brukseli – mówi Trzaskowski.
Premier rozmawiała w Brukseli m.in. o pakiecie klimatycznym. Ten temat stanie na najbliższym szczycie Rady Europejskiej. Trzaskowski wyjaśnia, że do tego czasu trzeba będzie wypracować dobre porozumienie, czyli takie, w którym "Polska nie weźmie na siebie dodatkowych obciążeń, które powodowałyby podwyżki cen energii”. Minister dodaje, że "jeśli takiego porozumienia nie da się wypracować, to wtedy damy sygnał naszym partnerom, że temat powinien być wyrzucony z agendy szczytu”.
Rozmawiała Kamila Terpiał-Szubartowicz
>>>Zapis całej rozmowy
"Popołudnie z Jedynką" na antenie Jedynki od poniedziałku do piątku między godz. 15.00 a 19.00. Zapraszamy!
iz