Nie ma jej na mapie, ale jest w języku
Gość Czwórki interesuje się znikającymi wsiami, etnografią wizualną i kartografią. Od kilku lat z pasją odkrywa historię dawnej wsi Wolica, która została wchłonięta przez warszawską dzielnicę Ursynów. - Jeśli chodzi o ursynowian, do których i ja się zaliczam, to ich wiedza o Wolicy jest coraz mniejsza. Nie ma jej na mapie dzielnicy, nie ma na tablicach adresowych, nie istnieje jej formalna reprezentacja - opowiada. - Wolica jest na pewno w sercach jej mieszkańców oraz w ich języku. A ja zajmuję się zbieraniem o niej wspomnień.
Ziemia wielu właścicieli
Historia tej dawnej wsi sięga aż XV wieku. Wola Służewska, bo taką też nazwę nosiła dawniej Wolica, miała wielu właścicieli. W 1677 roku Jan III Sobieski nabył majątek Milanów i zmienił jego nazwę na "Villa Nova", czyli Wilanów. Wieś należała też do Potockich i Branickich. Po II wojnie światowej na jej terenie mieścił się PGR, a w 1951 roku Wolica została włączona do Warszawy. Jednak jak przyznaje rozmówczyni Adama Smolarka, rzeczywistość nie zmieniała się tam aż do lat 90. ubiegłego stulecia. - Wolica znajduje się na pograniczu Wilanowa i Ursynowa, tam gdzie jest "Skarpa Warszawska" i ulica Kokosowa - wyjaśnia. - To właśnie tam spędziłam większość swojego życia. Co prawda nie w starym domu, tylko w bloku, ale uważnie przyglądałam się woliczanom i życiu jakie prowadzili. Robiłam zdjęcia, kręciłam filmy z rozbiórek zabudowań, a ponieważ chciałam jeszcze nauczyć się rozmawiać o tym z mieszkańcami, zaczęłam studiować etnologię.
Zobacz też:
Do Warszawy z butami na zmianę
Julia nagrywa mieszkańców, którzy pamiętają czasy Wolicy, dokumentuje, fotografuje, oprowadza po Wolicy wycieczki. Swoimi odkryciami dzieli się też na facebookowym profilu Wolica i okolica oraz w podcastach. Historia Wolicy to także temat jej pracy doktorskiej. - Wykorzystuję materiały, które sama zgromadziłam, ale posiłkuję się też archiwami społecznymi. Kiedy odwiedzam moich rozmówców, zawsze czekają na mnie ze zdjęciami, mapami i starymi dokumentami. Po prostu chcą się tym podzielić - podkreśla Kunikowska. - Zanim Wolicę wchłonęła Warszawa, żyło się tam spokojnie, ale to nie znaczy, że w idylli. Wiele osób marzyło, żeby przeprowadzić się "do miasta" choćby ze względu na złe warunki sanitarne i fatalną komunikację. Na Wolicę kursował tylko jeden autobus linii 104, a jeśli ktoś z woliczan wybierał się do centrum, to zawsze z butami na zmianę. Do autobusu szedł w gumiakach, potem wkładał "buty do miasta" - dodaje gość Czwórki.
19:54 CZWÓRKA Pasjonauci - wolica 25.02.2023.mp3 Julia Kunikowska o projekcie Wolica i okolica i o znikających z mapy Polski wsiach (Pasjonauci/Czwórka)
***