Prezes Ogólnokrajowego Stowarzyszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych i Spedytorów Podlasie Waldemar Jaszczur mówi, że to już nie jest kryzys, ale wielki dramat przewoźników, szczególnie tych, którzy wozili chłodniami warzywa i owoce do Rosji, na które wprowadzono embargo.
Polscy przewoźnicy wykonywali rocznie do Rosji 270 tys. przewozów.
Ale to nie jedyny problem, bo Rosjanie stali się także konkurencją dla polskich przewoźników na terenie Unii. Jak mówi Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych, chcemy w związku wstrzymać wykonywanie przewozów rosyjskim przewoźnikom.
Według Waldemara Jaszczura, rząd ma instrumenty aby wesprzeć branżę, która płaci podatki.
Kryzys to wyzwanie nie tylko dla branży, ale także dla tysięcy, głównie małych rodzinnych firm.
– Obecna sytuacja to wielki dramat dla małych rodzinnych firm, obciążonych kredytami, które jeśli zbankrutują, to nie wyjdą z biedy przez pokolenia – mówi Jaszczur.
Polska branża transportowa to 30 tys. firm z flotą liczącą 164,5 tys. pojazdów.
Błażej Prośniewski, jk