Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
Jedynka
Anna Wiśniewska 24.08.2016

ZUS ostrzega przed oszustami, którzy skupują zadłużone spółki. To nie chroni przed spłatą zobowiązań

Zakład Ubezpieczeń Społecznych ostrzega przed oszustami. Gdy zarząd spółki szuka ratunku przed długami, może wpaść w jeszcze większe kłopoty. W Internecie roi się od ogłoszeń typu „kupię zadłużoną spółkę”. To jednak nie jest metoda na ucieczkę od odpowiedzialności przed zadłużeniem.
Posłuchaj
  • Przed oszustami skupującymi zadłużone spółki przestrzegał w radiowej Jedynce Radosław Milczarski z Centrali ZUS (Elżbieta Szczerbak, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia)
Czytaj także

- W ostatnim czasie pojawiło się dużo ogłoszeń związanych z ofertami kupna spółek wraz z długami. Oferty te sugerują, że sprzedający spółki, czyli swoje firmy pozbędą się długów i kłopotów związanych z narastającymi odsetkami, formalnościami i samymi wierzycielami – mówi Radosław Milczarski z Centrali ZUS. – Nie jest to prawda – podkreśla.

Schemat działania oszustów

Schemat działania oszustów jest w takich przypadkach prosty. Zaczyna się od sprzedaży udziałów osobie fizycznej lub innej spółce. Często oficjalna cena jest symboliczna. Natomiast pod stołem sprzedaż odbywa się za większą kwotę.

- Najczęściej osoby oferujące zachęcają szybką ścieżką takiej transakcji. Od razu następnego dnia umawiają się na wizytę u notariusza. Sprzedajemy spółkę i według ich zapewnień mamy z głowy nasze zadłużenie, możemy się już więcej o nie nie martwić. Tak jednak nie jest, ponieważ za zadłużenie z tytułu zobowiązań, które powstały w spółce, odpowiedzialne są osoby, które były w zarządzie w momencie powstania zobowiązań. Czyli jeżeli była kadencja zarządu, to ten zarząd za wszystkie długi, które powstały w czasie jej trwania, będzie odpowiadał – wyjaśnia ekspert ZUS.

Odpowiedzialność karna

Zakończenie współpracy ze spółką nic zatem nie zmienia. Trzeba też pamiętać, że im dłużej istnieje zaległość w opłacalny składkach, tym wyższe są odsetki, które trzeba będzie również spłacić.

- Musimy pamiętać, że nasze długi istnieją. Narastają od nich odsetki. Poza tym możemy również narazić się na odpowiedzialność karną, z karą pozbawienia wolności włącznie – przypomina Radosław Milczarski.

Co można zrobić, aby uniknąć kłopotów?

Są lepsze sposoby na wyprowadzenie spółki z kłopotów. W wypadku istniejącego zadłużenia wobec ZUS można wystąpić do Zakładu o rozłożenie zaległości na raty.

- Zamiast podejmować pochopne decyzje, najlepiej przede wszystkim dojść do porozumienia z wierzycielami, również z ZUS. Możemy rozmawiać z Zakładem, możemy złożyć wniosek o układ ratalny, czy o odroczenie płatności składek i w ten sposób przejść do lepszej płynności swojej firmy. To jest zawsze lepsze rozwiązanie niż korzystanie z wątpliwych ofert – zaznacza gość radiowej Jedynki.

W ostateczności, jeśli spółka nie jest w stanie spłacać swoich długów, jej władze powinny pamiętać o jeszcze innym rozwiązaniu: obowiązku złożenia do sądu we właściwym czasie wniosku o ogłoszenie upadłości.   

Elżbieta Szczerbak, awi

Audycja powstała przy współpracy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.