Niderlandzkie ministerstwo obrony zaplanowało kilka lotów wojskowych do Kabulu celem ewakuacji ludzi personelu holenderskiej ambasady, tłumaczy i ich rodzin.
- Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby zapewnić powrót wszystkim, którzy tego potrzebują - oświadczył premier Mark Rutte.
22 samoloty wojskowe i 24 śmigłowce. Setki afgańskich żołnierzy uciekło do Uzbekistanu
Na razie w drodze do Kabulu jest jeden samolot wojskowy. Jak podało w poniedziałek wieczorem ministerstwo obrony, nie może on jednak wylądować w stolicy Afganistanu.
"Samolot musiał zboczyć z trasy, jednak liczymy na to, że uda mu się wylądować w ciągu 24 godzin" – cytuje rzecznika resortu portal NOS.
Zagraniczne agencje poinformowały w poniedziałek, że z powodu tłumów na pasie startowym wszystkie loty ewakuacyjne zostały tymczasowo zawieszone.
Niemiecki samolot przekierowany do Uzbekistanu
Z kolei niemiecki samolot transportowy A400M krążył przez ponad godzinę nad Kabulem, nim zmienił kierunek - poinformował w publicznej telewizji niemieckiej ZDF generał Markus Laubenthal.
Był to jeden z dwóch niemieckich samolotów wcześniej uziemionych w stolicy Azerbejdżanu, Baku, na skutek zamieszek na lotnisku w stolicy Afganistanu.
Czytaj także:
Wcześniej rzecznik niemieckiego MSZ informował, że żaden lot ewakuacyjny nie opuszcza lotniska w Kabulu z powodu trwającego tam chaosu. Tysiące uciekających afgańskich cywili zablokowało tam pasy startowe, uniemożliwiając starty samolotów.
Zdesperowani ludzie próbowali różnymi sposobami dostać się na pokład maszyn. Jak widać na filmach i zdjęciach zamieszczanych w mediach społecznościowych, wspinali się m.in. po obrotowych drabinkach, by wsiąść do środka.
bf