Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
PolskieRadio24.pl
Przemysław Goławski 10.02.2022

KE przekonuje, że nie wpływa na ceny energii. Wyliczenia polskiej instytucji mówią co innego

"Polityka unijna nie jest odpowiedzialna za 60 proc. twojego rachunku za prąd" – przekonuje Komisja Europejska. Z tymi danymi nie zgadza się Polski Komitet Energii Elektrycznej, który przygotował krótki informator dotyczący aktualnych zmian cen energii.

Komisja Europejska przygotowała specjalną grafikę i tekst, w którym próbuje dowieść, że wysokie ceny energii nie mają związku z unijnymi podatkami. Jak podkreśla jednak Polski Komitet Energii Elektrycznej, aż 59 proc. ceny energii to koszt uprawnień do emisji CO2 wynikający z polityki klimatycznej Unii Europejskiej.

"Z faktami się nie dyskutuje" – odpowiada KE europoseł PiS Anna Zalewska. W odpowiedzi zawarła wyliczenia przygotowane przez Polski Komitet Energii Elektrycznej.

Jak podkreśla Komitet, aż 59 proc. ceny energii to koszt uprawnień do emisji CO2 wynikający z polityki klimatycznej Unii Europejskiej. 25 proc. to pozostałe koszty związane z produkcją energii. 8 proc. stanowią koszty OZE i efektywności energetycznej wynikające z polityki klimatycznej UE, 6 proc. koszty własne sprzedawców energii (takie jak obsługa klienta czy zatrudnienie), a 1 proc. akcyza i 1 proc. marża sprzedawców energii.

Przedstawiciele Komisji Europejskiej przekonują, że "znaczna część rachunku za prąd składa się z kosztów przesyłu, podatków krajowych i innych opłat". Do informacji na Twitterze dodano grafikę i wypowiedzi, m.in. wiceprzewodniczącego KE Fransa Timmermansa, który stwierdził, że "unijne fundusze mogą dostarczyć ponad 180 mld zł na inwestycje w zieloną transformację w Polsce".

"Pieniądze ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 nie trafiają do Brukseli, tylko do polskiego budżetu" – podkreśla KE.

Czytaj także:

pg,TT