W ocenie Artioma Ważenkowa, aktywna faza działań zbrojnych może trwać nawet do końca roku. Zdaniem opozycjonisty, Rosja jest tak głęboko porażona wirusem faszyzmu, że leczenie może zająć dziesięciolecia.
- Ważne, żeby ten proces się rozpoczął. Społeczeństwo musi do tego dojrzeć i tego chcieć, elity muszą tego chcieć i musi umrzeć główny sprawca zła. Nieważne, czy w sposób naturalny, czy w wyniku spisku elit - podkreślił Artiom Ważenkow.
Rosyjski opozycjonista dodał, że wśród Rosjan, którzy wyjechali za granicę i wśród tych, którzy pozostali w kraju jest wiele osób działających w ruchach antywojennych.
"Zadaniem numer jeden jest przywrócenie pokoju"
Z kolei w nagraniu, które zostało opublikowane w nocy ze środy na czwartek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że "zadaniem numer jeden jest przyspieszenie przywracania pokoju".
- Nasze siły zbrojne robią to znakomicie. Odpierają ataki okupantów. Dokonują kontrataków. Nasi dyplomaci muszą kontynuować działania we wszystkich możliwych kierunkach, na wszystkich szczeblach, zarówno oficjalnych, jak i nieoficjalnych - podkreślił.
Kolejny pakiet sankcji
Wołodymyr Zełenski powiedział również, że kolejny pakiet sankcji przeciwko Rosji musi zawierać odejście od rosyjskiej ropy.
- Generalnie świat demokratyczny musi przyznać, że pieniądze przeznaczane na rosyjskie surowce energetyczne są w istocie pieniędzmi wydawanymi na niszczenie demokracji - oświadczył prezydent Ukrainy.
- Kiedy decyzje te zostaną podjęte, wszyscy będziemy mogli zobaczyć, że pokój się zbliża - zakonkludował Wołodymyr Zełenski.
Czytaj więcej:
nj