W środę w Senacie odbyło się spotkanie liderów ugrupowań opozycyjnych, w którym udział wzięli m.in. lider PO Donald Tusk, szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz oraz marszałek Senatu Tomasz Grodzki.
Donald Tusk, odnosząc się do ustaleń ze szczytu NATO, stwierdził, że jeśli "to, o czym poinformowano, to były wszystkie polskie postulaty", to "jest tym naprawdę zaniepokojony". Jak mówił, polskie działania w NATO są "mało ambitne i mało podmiotowe", a Polska obecnie "jest w gorszej sytuacji niż pół roku temu, jeśli chodzi o nasze bezpieczeństwo".
Soloch przypomina strategię podpisaną za rządów PO-PSL
Do słów byłego premiera odniósł się prezydencki minister Paweł Soloch. "Panie Przewodniczący Dolandzie Tusku, Pan i Prezydent Komorowski w 2010 r. podpisywaliście się pod strategią, gdzie Rosja była nazywana partnerem. Prezydent Andrzej Duda podpisał się pod strategią, gdzie nazwana jest największym zagrożeniem" - przypomniał szef BBN.
Chodzi o dokument przyjęty na szczycie w Lizbonie w listopadzie 2010 roku. Jeden z jego rozdziałów dotyczy współpracy NATO-Rosja, którą w dokumencie nazywa się "strategiczną". "Jesteśmy pewni, że bezpieczeństwo NATO i Rosji są wzajemnie powiązane i że silne, konstruktywne partnerstwo oparte na wzajemnym zaufaniu, przejrzystości i przewidywalności może najlepiej służyć naszemu bezpieczeństwu" - zapisano w dokumencie.
Czytaj także:
Jak przypomina portal tvp.info, w grudniu 2010 roku prezydent Komorowski gościł w Warszawie prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa. "Wówczas polski przywódca ocenił, że NATO musi podjąć decyzje, które służą przede wszystkim bezpieczeństwu krajów członkowskich, ale trzeba też szukać odpowiedzi na zagrożenia mogące czyhać na inne kraje, w tym Rosję" - pisze tvp.info.
Zobacz: wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz w "Sygnałach dnia"
tvp.info/kp