PAP
Katarzyna Karaś
01.03.2011
Zwolennicy samozwańczego prezydenta porwali pracowników ONZ
Zwolennicy Laurenta Gbagbo, samozwańczego prezydenta Wybrzeża Kości Słoniowej, porwali dwóch mechaników pracujących dla ONZ. Wypuścili ich po kilku godzinach.
fot. Daniel Košinár/Wikimedia Commons/CC
Wg rzecznika organizacji Kennetha Backmana, uprowadzonym ukraińskim mechanikom nic się nie stało.
Do uprowadzenia doszło w trzy dni po tym, jak przywódca organizacji tzw. Młodych Patriotów, Charles Ble Goude wezwał jej członków, by tworzyli blokady na drogach i utrudniali poruszanie się pracownikom ONZ. Dzięki blokadom zwolennicy Gbagbo mogą zatrzymywać i przeszukiwać samochody podejrzewane o przewożenie "rebeliantów", czyli jego przeciwników.
Gbagbo zarzuca ONZ, że wspiera jego przeciwników, którzy chcą go pozbawić urzędu. Przedstawiciele ONZ - która za zwycięzcę zeszłorocznych wyborów prezydenckich uznała jego rywala, Alassane Ouattarę - zaprzeczają tym zarzutom.
Po trwających blisko tydzień starciach między zwolennikami Gbagbo i Ouattary, zwolennicy tego drugiego opanowali niektóre dzielnice Abidżanu, największego miasta na WKS. Walki trwają też na zachodzie kraju.
WKS ma obecnie dwóch zaprzysiężonych prezydentów oraz dwa rządy. Według komisji wyborczej w wyborach prezydenckich zwyciężył Ouattara, jednak Gbagbo nie uznaje tych wyników i nie chce oddać władzy. Nadal urzęduje w pałacu prezydenckim i kontroluje wojsko oraz siły bezpieczeństwa.
kk