W angielskiej Premier League piłkarze są przyzwyczajeni do tego, że w okresie świątecznym wychodzą na boisko, by rozegrać swoje spotkania ligowe. Podobne rozwiązanie zaproponowały władze siatkarskiej Serie A i we Włoszech nie spotkało się to z entuzjazmem.
Mecz pomiędzy Itas Trentino a Cosar Ravenna zaplanowano na 25 grudnia. Tego terminu nie chce zaakceptować jeden z graczy ekipy z Rawenny, Davide Saitta. Włoch postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i zwrócił się z prośbą do władz ligi o przeniesienie meczu na inny dzień.
- Miałem nadzieję, że wspaniała publiczność z Trentino, jedna z najlepszych we Włoszech, stawi się licznie w innym terminie. Zamiast tego uzyskałem odpowiedź, że sam papież musiałby o to poprosić - wyjaśnił zawodnik cytowany przez włoskie media.
Siatkarza nie trzeba było namawiać, aby zrealizował sugestię włodarzy i zwrócił się o pomoc do papieża Franciszka.
"Proszę papieża Franciszka o pomoc. Oni chcą nam ukraść święta Bożego Narodzenia! - napisał Saitta w liście opublikowanym na łamach dziennika "Avvenire", wyjaśniając dokładnie Ojcu Świętemu, dlaczego zwrócił się z prośbą o interwencję.
(ah)