Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
PolskieRadio24.pl
Sabina Treffler 02.03.2020

Wrocławska policja nakazała rozbiórkę miejskiej inwestycji. "Zagraża bezpieczeństwu"

Ustawione na polecenie urzędników prezydenta Jacka Sutryka drewniane skrzynie utrudniające ruch samochodów na Ołbinie mają zniknąć z ulic. To decyzja policji. Do ratusza trafił właśnie nakaz ich usunięcia. Powód? Zagrażają bezpieczeństwu - szczególnie pieszych. Policja jest zdziwiona: ratusz w ogóle nie konsultował z nami tego rozwiązania - dziwią się funkcjonariusze.

O sprawie poinformowała "Gazeta Wrocławska". Drewniane platformy na środku ulic pojawiły się pod koniec ub.r. Na łukach skrzyżowania stanęły skrzynie z płyt OSB oraz podesty. W skrzyniach posadzono krzewy, trawy i drzewa. W konstrukcje wbudowane są ławeczki. Wzdłuż jeden z ulic posadzono w trójkątnych obramowaniach ze stali drzewa oraz postawiono jeszcze kilka platform.

shutterstock smog kominy 1200 .jpg
Kominiarze inwentaryzują śląskie piece i kominki

Konstrukcje oraz jeden pobliski "park kieszonkowy" kosztowały 1,8 mln zł. Projekt prowadziła miejska spółka Wrocławskie Inwestycje, a urzędnicy wykorzystali do jego realizacji pieniądze unijne. Mieszkańcy od początku mieli wątpliwości co do kosztownej inwestycji.

- To kosztowało 1,8 mln zł? Ile elewacji można by za tą kwotę zrobić - komentował jeden z mieszkańców.

Inwestycje do rozbiórki

Sprawą na wniosek miejskiego radnego zainteresowała się policja.

- Policjanci przeprowadzili lustrację wskazanego miejsca, na podstawie której stwierdzili nieprawidłowości oznakowania oraz umiejscowienia elementów drewnianych zamontowanych na skrzyżowaniu ulic Żeromskiego i Daszyńskiego - poinformował gazetę pisemnie mł. insp. Przemysław Kozioł, zastępca komendanta miejskiego policji.

Wrocław FREE_1200_660.jpg
Wiceprezydent Wrocławia do mieszkańca: na szczęście to nie twoje miasto

>>>[CZYTAJ TAKŻE] Sowite nagrody wrocławskich wiceprezydentów. Ile dostało kierownictwo urzędu?

Na początku lutego do wrocławskiego ratusza trafił oficjalny wniosek policji dotyczący likwidacji "zieleńców", przywrócenia dotychczasowych przejść dla pieszych oraz odnowienie oznakowania poziomego na skrzyżowaniu ulic Daszyńskiego i Żeromskiego.

Bez zezwolenia miejskiej policji

- W naszej ocenie zamontowane w taki sposób instalacje drewniane zarażają bezpieczeństwu uczestników ruchu drogowego, a w szczególności pieszych wchodzących na jezdnię bezpośrednio zza przeszkody ograniczającej widoczność - tłumaczy Kozioł.

Policja podkreśla przy tym, że zanim na ulicach pojawiły się wymyślone przez urzędników przeszkody, nikt nie zapytał drogówki o ocenę tego pomysłu.

- Do wydziału ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji nie wpłynęło żadne zapytanie w powyższej sprawie, a zastosowane rozwiązania nie były w żaden sposób konsultowane - podkreśla komendant.

st