W Strachocinie na Podkarpaciu premier Mateusz Morawiecki wraz z szefem słowackiego rządu Eduardem Hegerem wzięli udział w uroczystości uruchomienia połączenia gazowego Polska-Słowacja.
- To dowód na to, że Grupa Wyszehradzka, choć dzisiaj z pewnymi kłopotami, odbudowuje swoją siłę, gdyż ten gazociąg biegnie na Słowację, ale później rozprowadzane są te gazociągi także na Węgry i dalej na południe - podkreślił szef rządu podczas uroczystości.
Gość PR24 zaznaczył, że dla Polski jest to wykonanie "kolejnego kroku". - Był on oczywiście naturalny, natomiast został przyspieszony w dobie kryzysu energetycznego. Znaczenie połączenia polsko-słowackiego rośnie w obliczu możliwego scenariusza, w którym my będziemy wprowadzać tamtędy jeszcze więcej gazu do Polski, na przykład z Azerbejdżanu - podkreślił Wojciech Jakóbik.
"Nie jest niczym zaskakującym"
- O takim pomyśle mówiła minister Anna Moskwa w moim wywiadzie, kiedy zaczynała się rosyjska inwazja na Ukrainę. Dlatego to połączenie jest ważne. Natomiast ono nie jest niczym zaskakującym. Jest to element kilkunastoletniego planu - korytarza północ-południe, realizowanego także w ramach unijnych środków. Na północnym krańcu naszego korytarza jest terminal LNG w Świnoujściu, który już działa. Na południowym podobny terminal znajduje się na wyspie Krk w Chorwacji - dodał ekspert.
Jak zaznaczył, wspomniane połączenia "razem mają stworzyć południkową sieć gazociągów przez Europę Środkowo-Wschodnią, na przekór starej równoleżnikowej sieci, zapełnianej przez rosyjski Gazprom". - Nowe połączenie pozwoli sprowadzać gaz z nowego kierunku - podsumował Jakóbik.
Czytaj także:
Więcej w nagraniu.
12:09 PR24 2022_08_26-11-46-18.mp3 Wojciech Jakóbik o energetyce (Temat dnia)
***
Audycja: "Temat dnia"
Prowadzący: Mirosław Skowron
Gość: Wojciech Jakóbik (Biznesalert.pl)
Data emisji: 26.08.2022
Godzina: 11.45
bartos