Marta Titaniec pomagała ludziom m.in. w Haiti, Nepalu, Syrii, Jordanii i Libanie. Jak przyznała, najtrudniejszy był jednak wyjazd do Aleppo w Syrii. Wojnę widziała tam przede wszystkim w oczach ludzi, a zwłaszcza dzieci, i to – jak opowiadała – było najciężej znieść. Na miejscu nie czuła strachu, "bo on przychodzi dopiero po powrocie do domu" i wtedy człowiek uświadamia sobie gdzie był, i co mu zagrażało – wyjaśniła.
To jednak jej nie powstrzymało. - Zawsze mnie gdzieś pchało na obrzeża i rubieże ludzkiej kondycji – przyznała kierowniczka projektów zagranicznych Caritas Polska.
Gość radiowej Jedynki uważa, że każdy ma w sobie chęć pomocy. Ona swoją wyniosła z domu. Jej rodzina jest przesiedlona ze Wschodu. - Być może z tego powodu rodzice są wrażliwi na słabszego i potrzebującego, i tego mnie nauczyli – podsumowała Marta Titaniec.
O tym, jak wyglądały jej wyjazdy do innych krajów, gdzie ludzie potrzebują wsparcia można posłuchać w całej audycji.
WOJNA W SYRII. CZYTAJ WIĘCEJ >>>
***
Tytuł audycji: Życia rysy w paśmie Twarzą w twarz
Prowadzi: Agata Puścikowska
Gość: Marta Titaniec (kierowniczka projektów zagranicznych Caritas Polska)
Data emisji: 9.05.2017
Godzina emisji: 23.05
zi/pg