- Udowodnił, że jeśli założy się taki układ planetarny ze Słońcem w środku i z poruszającą się Ziemią, można dokładniej obliczać ruchy planet – tłumaczy fizyk prof. Andrzej Kajetan Wróblewski. – Napisał taką książkę w 1543 roku, choć zdawał sobie sprawę, że może to wywołać kontrowersje. Tyle, ze wówczas nikt specjalnie się przełomową teorią Kopernika nie przejął.
Tymczasem w okresie, gdy astronom mieszkał we Fromborku, codzienne radości i troski dzieliła z nim jego gospodyni. Do dziś wielu snuje opowieści o domniemanym romansie z tego okresu życia.
- Ci, którzy wybrali naukę, na ogół się w tamtym czasie nie żenili, ale Anna Szilling była ponoć panną bardzo urodziwą – opowiada prof. Wróblewski. – To dawało ludziom powody do plotek. Wreszcie sprawą zainteresował się sam biskup warmiński Jan Dantyszek i polecił Kopernikowi oddalić gosposię.
Dziś nazwisko Kopernika nosi m. in. uniwersytet w Toruniu. Studenci tej uczelni dość żartobliwie podchodzą do tematu swojego patrona. – Podczas majowych Juwenaliów zawsze przebieramy pomnik Mikołaja Kopernika, stojący na naszej Starówce, za postać kojarzącą się z ogólną tematyką tego święta, rok temu był to na przykład bumelant – mówi Hubert Pińczak, przewodniczący Samorządu Studenckiego.
Więcej na temat życia Mikołaja Kopernika dowiesz się, słuchając audycji "Czwarty wymiar".
(kd)