Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
Czwórka
Agnieszka Paciorek 24.08.2011

W poszukiwaniu ciszy, spokoju i… braku cywilizacji

"Wsiąść do pociągu byle jakiego" śpiewała niegdyś Maryla Rodowicz. Wybierając się jednak w taką beztroską podróż, nie odnajdziemy wewnętrznej równowagi, bo na pewno trafimy do jakiejś mniejszej lub większej metropolii, gdzie każdy wie, czym jest Facebook i choć raz w życiu jadł kebaba. Czy pozostaje nam podróż na pustynię? Otóż nie!
Wiejska sielanka jest lepsza od miejskiego zgiełkuWiejska sielanka jest lepsza od miejskiego zgiełkuGlow Images/East News

Żyjący w ciągłym pośpiechu, atakowani ze wszystkich stron informacjami i zdobyczami technologicznymi, coraz częściej marzymy o odpoczynku i chwili dla siebie. Trudno jest jednak znaleźć rejony, gdzie nie wkroczyłaby jeszcze cywilizacja. Niemniej jednak, są pewne miejsca, w których można odetchnąć pełną piersią i dać sobie chwilę wytchnienia. Specjalnie dla słuchaczy Czwórki przedstawialiśmy je w "Poranku".

W poszukiwaniu wewnętrznego "ja" można np. schronić się w klasztorze. W tego typu miejscach odbywają się nie tylko medytacje w ciszy, ale również - coraz częściej! – zabiegi SPA. Jeden z klasztorów położonych w Świętokrzyskiem oferuje turnusy dla pracoholików. Jedyną dozwoloną tam pracą jest lepienie glinianych dzbanków. W innych z kolei, można liczyć na warsztaty z technik relaksacyjnych czy pisania tekstów.

Jeżeli jednak ktoś poszukuje innych form wypoczynku, może wybrać się na turnus jogi, które oferuje coraz więcej firm. Miejscem takich wyjazdów są głównie odosobnione zakątki. - Takie urlopy odpowiednie są dla całych rodzin, gdyż zajęcia prowadzone są w różnych grupach wiekowych i na wszystkich poziomach zaawansowania - tłumaczy Radosław Rychlik, instruktor jogi.

Szereg możliwości do wypoczynku, a także o wiele więcej, daje także agroturystyka. Jak ubolewa Monika Torajko z Lubelskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej, coraz mniej mieszkańców miast ma kontakt z mlekiem od krowy czy zapachem skoszonego siana. – Dlatego właśnie w agroturystyce ważne jest nie tylko to, że przenocujemy na wsi, ale także fakt, że mamy szansę pobyć w naturalnym środowisku, poczuć zapach i smak wszystkich aromatów ziemi – mówi.

Więcej o tym, dla kogo takie wyjazdy mogą okazać się szczególnie korzystne oraz komu, o dziwo, mogą przysporzyć więcej szkód niż pożytku, dowiesz się słuchając całej rozmowy w "Poranku".

ap