Katy Carr jest pół-Polką, pół-Brytyjką. Na koncie ma już trzy docenione przez krytyków krążki. Najnowszy, czwarty album zatytułowany jest "Paszport". Oprócz polskiego tytułu i tekstów poświęconych żołnierzom Armii Krajowej, polskim pilotom R.A.F. i uczestnikom Powstania Warszawskiego płyta ma także okładkę, na której widnieje godło naszego kraju.
- Wielka Brytania to miejsce, w którym żyję. Ale w moich żyłach, oprócz brytyjskiej, płynie też polska krew - mówi Katy Carr. - Historią Polski zafascynowałam się, kiedy zaczęłam poznawać losy ludzi uczestniczących w II wojnie światowej. Myślę, że gdybym mieszkała tutaj na stałe, byłabym wielką patriotką.
Czytaj także: Pieśni patriotyczne jak zakurzone diamenty >>>
Artystka sama komponuje utwory i pisze do nich teksty. Gra na klawiszach, ukulele i banjo, a inspiruje się muzyką Chopina, góralskimi rytmami i piosenkami partyzanckimi. W Polsce Katy Carr dała się poznać dzięki pochodzącej z płyty "Coguette" piosence "Kommander’s Car".
Inspiracją do napisania tego utworu była dla Katy historia brawurowej ucieczki z obozu koncentracyjnego w Auschwitz urodzonego w Tczewie Kazimierza Piechowskiego.
Więcej o Katy Carr dowiesz się słuchając nagrania z "Kontrkultury".
(kul/mm)