Ikona światowej muzyki klasycznej, filar polskiego życia muzycznego, jedna z największych osobowości polskiej kultury XX i XXI pierwszego wieku - tak o Krzysztofie Pendereckim mówią wspominający go politycy, artyści, współpracownicy, przyjaciele. Jego odejście zgodnie nazywają niepowetowaną stratą. 86-letni Krzysztof Penderecki po ciężkiej chorobie zmarł w niedzielę rano w Krakowie.
Krzysztof Penderecki. Serwis specjalny
W 2003 roku Adamowi Rozlachowi opowiadał m.in. o początkach swojej muzycznej drogi. - Bardzo wcześnie moi rodzice, szczególnie dziadek, chcieli, żebym się uczył muzyki i zostałem posłany najpierw na lekcje fortepianu, ale to nie trwało długo, bo bardzo nie lubiłem mojej pani, od której pobierałem lekcje - wspominał Krzysztof Penderecki. - Powiedziałem ojcu, że chcę się uczyć muzyki, ale wolałbym na skrzypcach - dodał.
- Miałem trzech pedagogów i dopiero ten ostatni rzeczywiście zainteresował mnie muzyką. To były czasy wojny, nie było nut, więc pisał dla mnie etiudy. Po jakimś czasie mi się to znudziło i zacząłem sam komponować etiudy. Wydaje mi się, że to są moje pierwsze kompozycje. Pisane dla siebie - mówił Krzysztof Penderecki.
>>>[CZYTAJ TAKŻE] Obcowanie z oporną materią ludzką daje mi satysfakcję
Nie żyje Krzysztof Penderecki
Dalej kompozytor wspomina, że do 17 roku życia, do matury, uczył się prywatnie. - Chciałem być wirtuozem, skrzypkiem. W pewnym momencie, w 1946 czy 1947 roku, koleżanka podarowała mi sonaty solowe Bacha i wydaje mi się, że to zmieniło moje spojrzenie na muzykę. Przestałem interesować się tą wirtuozerią i chyba zacząłem rzeczywiście zajmować się prawdziwą muzyką - podkreślił Krzysztof Penderecki.
Zapraszamy do wysłuchania całego nagrania.
***
Audycja: Koncert Chopinowski
Prowadzi: Adam Rozlach
Gość: Krzysztof Penderecki (kompozytor)
Data emisji: 23.11.2003/29.03.2020
Godzina emisji: 23.07
kh