- Zioła najlepiej było zrywać na miedzy, bo nasi dziadowie zawsze powtarzali, że miedzami Matka Boska chodziła i zbierała zioła. Suszyło się zioła na strychu, w ciemnicy. Bardzo powszechny u nas jest dziurawiec, piołun i mięta. Dziurawiec jest od boleści brzucha. Na serce jest świńska trawa. Piołun jest na wsi gorzkim ziołem od wszystkiego, dobrze rośnie na piaskach. Każdy wiedział, co od czego jest, nikt do doktora nie chodził – opowiadała Maria Bienias.
Pani Maria zdradziła również jakie przygody spotykały ją, kiedy puszczała na strumyku papierowe łódeczki, pan Józef Broda pokazał, jak naśladować konia za pomocą stukania w kawałek drewna, a Paula Kinaszewska nauczyła improwizowania, czyli grania muzyki po swojemu, zgodnie z tym, co podpowiada nam serce.
Zapraszamy do odsłuchania audycji.
***
Tytuł audycji: Źródełko
Prowadziła: Hanna Szczęśniak
Goście: Maria Bienias. Józef Broda (artyści ludowi)
Data emisji: 9.06.2019
Godzina emisji: 11.00
gs