- Donald Tusk może wrócić wtedy, moim zdaniem, kiedy będzie pewien, że wygra; że będzie liderem formacji anty-PiS. Zrestrukturyzowanej, zrewitalizowanej, na nowo nazwanej i najlepiej jeśli będzie albo prezydentem, albo premierem następnego rządu - mówi gość "Komentarza poranka".
- Z jego perspektywy, niższa stawka nie ma najmniejszego sensu. Porażka jest dla niego dramatycznym pogorszeniem jego nadziei, szans i ambicji na przyszłość. Woli nic nie zrobić, poczekać na później, niż startować. Raczej sądzę, że się nie zaangażuje. Będzie czekał - dodaje.
Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.
Rozmawiała Katarzyna Gójska.