Były dyplomata powiedział, że Polska powinna lobbować wewnątrz Niemiec, wśród tamtejszej Polonii, polityków i na uniwersytetach.
Profesor Andrzej Przyłębski podkreśla, że potrzebne są również szersze działania dyplomatyczne. "Liczę na Izrael - jest pewna gotowość do rozmów na ten temat u premiera Netanjahu" - mówił.
Były ambasador dodał, że trzeba też działać w Stanach Zjednoczonych, co robi wiceminister Arkadiusz Mularczyk - autor raportu o reparacjach. "W Europie trzeba się rozglądać, gdzie jest przychylność dla naszych planów, może będzie to Wielka Brytania" - zaznaczył profesor Andrzej Przyłębski.
Na początku września rząd zaprezentował raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie drugiej wojny światowej. Według autorów dokumentu ogólna kwota strat poniesionych przez nasz kraj to ponad 6 bilionów 220 miliardów 609 milionów złotych. Na początku października Ministerstwo Spraw Zagranicznych skierowało notę dyplomatyczną w sprawie reperacji wojennych do strony niemieckiej.
IAR/ks