Dzmitryj Wus byl skazany na 5 i pół roku pozbawienia wolności w związku z demonstracją po wyborach prezydenckich. Jak pisze portal "Karta 97", w odpowiedzi na pozdrowienia w związku z wyzwoleniem, Wus powiedzial, że "nie czas składać mu życzenia, kiedy w celach są inni więźniowie i że sam weźmie udział w kampanii na rzecz ich uwolnienia".
Dzmitryj Wus, wyraźnie osłabiony, powiedział dziennikarzom, że w więzieniu przekazano mu, że ułaskawił go Aleksander Łukaszenka. Zaznaczył, że nie pisał żadnych próśb o ułaskawienie ani też nie miał takich planów.
W białoruskich więzieniach pozostaje jeszcze dwóch byłych kandydatów na urząd prezydenta: Andrej Sannikau i Mykoła Statkiewicz. Oprócz tego wyroki w kolonii odbywają inni znani politycy m.in. Źmicier Bandarenka, Źmicier Daszkiewicz (lider Młodego Frontu), także Eduard Lobau. W sierpniu aresztowany został Aleś Bialacki, szef organizacji praw człowieka "Wiasna".
agkm, polskieradio.pl
Informacje o Białorusi: Raport Białoruś